Flaga to nie szmata z nazwą miejscowości. Jak z szacunkiem posługiwać się „biało-czerwoną”?

Mateusz Perowicz | 02-05-2018 09:10:31 | zajmie Ci przeczytanie tego artykułu
Flaga to nie szmata z nazwą miejscowości. Jak z szacunkiem posługiwać się „biało-czerwoną”?
www.flickr.com/photos/drabikpany/5715166845/

Flaga państwowa miewa mniej szczęścia niż pospolite prześcieradło. Najczęściej możemy się o tym przekonać podczas imprez sportowych. Czas występów naszych reprezentantów to nierzadko festiwal braku szacunku dla symboli państwowych. Z okazji Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej warto przypomnieć zasady, które powinniśmy stosować mając do czynienia z barwami narodowymi!

„Nasza flaga jest biało-czerwona. Już!”. Taką definicję flagi państwowej ułożyła Pani Liliana Niewiadomska właścicielka sklepu Flagi i artykuły propagandowe, która od 30 lat zaopatruje Polaków w sztandary w barwach narodowych. To jeden z wielu apeli o szacunek i należytą cześć dla naszej flagi państwowej, która zbyt często prezentowana jest w sposób godny pożałowania.

„Flaga musi być czysta. Flaga jest pozbawiona napisów czy symboli. Flaga nie może być wyblakła” – przypominają z kolei filmowcy z Hole Films, którzy tegoroczny Dzień Flagi postanowili uczcić spotem, który ma przypominać o szacunku dla flagi.

Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do tego, czy naprawdę mamy w Polsce problem z szacunkiem do flagi, wystarczy, że obejrzy ten film z uroczystości patriotycznej w podlaskich Sejnach.

1. Jak wygląda flaga?

To tylko z pozoru banalne pytanie. Zgodnie z obowiązującym prawem (Ustawa z dnia 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych) flaga państwowa Rzeczypospolitej Polskiej to prostokątny płat tkaniny składający się z dwóch pasów równej długości – białego na górze i czerwonego na dole – umieszczony na maszcie. Jedyną dopuszczalną ustawowo modyfikacją jest wersja z godłem państwowym Rzeczypospolitej Polskiej umieszczonym pośrodku białego pasa tkaniny. Jakakolwiek inna forma prezentowania flagi państwowej jest profanacją. Zgodnie z załącznikiem do właściwiej Ustawy stosunek szerokości flagi do jej długości wynosi 5:8, a stosunek wysokości godła do szerokości flagi – 2:5. W innym, odpowiednim załączniku znajdziemy też precyzyjnie określone parametry bieli i czerwieni polskich barw narodowych. 

Bandera, a więc flaga państwowa z godłem, używana jest co do zasady na morzu przez okręty, statki, jachty i promy. Wszystkie uzasadnione przypadki stosowania flagi państwowej z godłem RP znajdziemy w artykule 8. wspomnianej ustawy.

2. Na fladze lepiej nie oszczędzać

Podróbki to zmora XXI wieku. Bardzo łatwo nadziać się na imitację markowych ciuchów, zegarków, sprzętu elektronicznego czy nawet produktów spożywczych. Nie inaczej jest z flagami. Nasze barwy narodowe muszą być prezentowane w ściśle określony sposób, zgodnie z instrukcjami zawartymi we wspomnianych przepisach. Możemy przeczytać w nich, że „Otaczanie tych symboli czcią i szacunkiem jest prawem i obowiązkiem każdego obywatela Rzeczypospolitej Polskiej oraz wszystkich organów państwowych, instytucji i organizacji” – to art. 2 ust. 1 Ustawy, do którego jeszcze wrócimy.  

Rzeczy, które otaczamy czcią, nie kupujemy jednak zwykle na przydrożnym stoisku, gdzie traktowane są jak pospolity towar na sprzedaż nie różniący się niczym od skarpet lub pościeli. Symbol naszego państwa nie powinien trafiać do nas ze straganu w najtańszej możliwej wersji, ze złej jakości materiału i najpewniej importowany z drugiego końca świata. Zaopatrzenie się we flagę narodową to wydatek jednorazowy – nie kupujemy jej przecież co roku. Warto więc nabyć ją w odpowiednim miejscu nawet za wyższą kwotę. Flaga zakupiona byle gdzie będzie najpewniej wyglądać byle jak.

3. Flaga to nie plakat

Wiele osób najwyraźniej uważa, że flaga narodowa Rzeczypospolitej Polskiej jest brzydka. Trudno wyobrazić sobie inny powód, dla którego nasi współobywatele starają się ją udoskonalić dekorując ją przeróżnymi napisami, sloganami i hasłami. Niestety – w ten sposób zrównujemy ją raczej ze starym prześcieradłem. Nowego, używanego na co dzień prześcieradła nikt o zdrowych zmysłach nie pomazałby przecież markerem, sprejem lub farbą wypisując na nim nazwę miejscowości z której przyjechał, pozdrowień dla rodziny czy poglądów politycznych.

Niestety, „biało-czerwona” ma mniej szczęścia, o czym najczęściej przekonać się możemy podczas imprez sportowych. Występy naszych reprezentantów przekształcają się w festiwale braku szacunku dla symboli państwowych. Wystarczy przypomnieć sobie choćby mecz czy konkurs skoków narciarskich, by zobaczyć morze „flag” pomazanych czarnymi napisami. Niektóre noszone są jak peleryny. Inne – prezentowane są w asyście piwa, hot dogów lub nachosów. Niestety, brak szacunku do flagi państwowej okazują czasami sami sportowcy i działacze sportowi. Nasz symbol nierzadko ląduje na ziemi, gdy rzucany jest z trybun do świętującego zwycięstwo sportowca.

Zdarzyło się też tak, że nasza reprezentacja olimpijska występowała z flagami Monako na oficjalnych strojach. „Odwrócone” barwy reprezentowali też nasi piłkarze tuż przed Euro 2012, gdy w meczu z Bułgarią wystąpili w granatowych strojach z czerwono-białymi rękawkami. 

Powiedzmy więc wyraźnie: na fladze Polski nie ma miejsca ani na kolor czarny, ani na napisy w żadnej innej barwie. Malowanie na fladze nazw miejscowości to pomysł tak samo dobry jak barwienie flagi narodowej na nasz ulubiony kolor. Umieszczanie na niej napisów daje taki sam efekt, co zmiana jej barw – czynni z niej imitację symbolu narodowego.

Jeżeli koniecznie chcemy zaakcentować swój regionalizm, to przecież oprócz flagi państwowej możemy dzierżyć symbol naszego regionu, miasta czy wsi.

4. Nie powinna leżeć na ziemi

Jeżeli chcemy, by nasza flaga prezentowała się godnie, musimy przestrzegać ściśle określonych zasad. Inwencja twórcza przy wywieszaniu flagi nie jest wskazana. O wiele lepiej będzie, jeżeli skorzystamy z utartych i rekomendowanych schematów.

Flaga nigdy nie może dotykać podłoża: ziemi, chodnika, wody czy jezdni. Nie powinna też zaczepiać się i owijać wokół innych przedmiotów. Dlatego najlepiej wywieszać ją w takim miejscu, aby mogła swobodnie poruszać się na wietrze. Flagi, które zdobią nasze balkony, okna i poddasza powinny być wywieszane na drążkach prostopadle do ściany budynku.

Innym godnym sposobem prezentacji „biało-czerwonej” jest zawieszenie jej pionowo na linie między dwoma budynkami lub zatknięcie na drążku w skośnym uchwycie przymocowanym do ściany budynku. Przy umieszczaniu barw Rzeczypospolitej Polskiej w układzie pionowym kolor biały umieszcza się po lewej stronie płaszczyzny oglądanej z przodu.

5. Kiedy wieszać, a kiedy nie?

W 2004 roku zmieniono przepisy, które ograniczały korzystanie z barw narodowych. Od czternastu lat zgodnie z prawem „każdy ma prawo używać barw Rzeczypospolitej Polskiej, w szczególności w celu podkreślenia znaczenia uroczystości, świąt lub innych wydarzeń”, jednak z zachowaniem czci i szacunku, o których mowa we wspomnianym art. 2. ust. 1 Ustawy.

Dlatego przez zdecydowaną większość dni w roku naszą „biało-czerwoną” należy przechowywać jak cenny skarb. Starannie złożona, zgodnie z prostą i przystępną instrukcją, powinna w godnym miejscu oczekiwać na najważniejsze wydarzenia. Co do zasady powinniśmy wywieszać ją o świcie i ściągać wraz z zachodem słońca. Nie powinniśmy zostawiać jej na zewnątrz dłużej niż to konieczne. Nie bez znaczenia są też warunki atmosferyczne. Nie należy wystawiać naszej flagi na opady deszczu i śniegu oraz na porywisty wiatr. Nieprzychylna pogoda może zwyczajnie wywołać trwałe uszkodzenia.

Występują również szczególne przypadki prezentowania flagi, które wymagają osobnych wytycznych. Jeżeli flaga jest niesiona lub wywieszona wzdłuż ulicy, kolor biały powinien znajdować się po lewej stronie patrząc w kierunku rosnącej numeracji domów. Osobnym przypadkiem jest umieszczanie flagi na trumnach. Wtedy biel powinna znajdować się nad sercem zmarłego. Flagi mogą zdobić również samochody, jednak jedyną dopuszczalną formą jest przytwierdzenie jej do prawego przedniego błotnika.

6. Hierarchia flag

Ustawienie kilku różnych flag w jednym miejscu wcale nie jest łatwe. Na terenie Rzeczypospolitej „biało-czerwona” ma pierwszeństwo przed każdą inną flagą. W przypadku wydarzenia bilateralnego polska flaga państwowa zajmie zaszczytne miejsce po lewej stronie. Gdy flag jest więcej protokół staje się bardziej skomplikowany, ale zasady ustawienia flag znajdziemy m.in. w broszurze opracowanej przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Wiele kontrowersji budzi umieszczanie flagi europejskiej u boku polskiej flagi państwowej. Nie powinno wzbudzać to niepokoju, o ile flaga ta znajdować się będzie na prawo od „biało-czerwonej”. Warto mieć jednak świadomość, że błękitna flaga zajmuje dopiero szóste miejsce we flagowej hierarchii! Zgodnie z protokołem wyższą rangę od niej mają flagi innych państw, flagi województw, flagi powiatów oraz flagi gmin. Flaga europejska ma jednak wyższą rangę od flag innych organizacji międzynarodowych.

Co ciekawe, w polskim protokole dyplomatycznym następuje wyraźne rozróżnienie na reprezentowanie flagi na zewnątrz i w pomieszczeniach zamkniętych. W plenerze obowiązuje pierwszeństwo „biało-czerwonej” nad innymi flagami. Jednak w pomieszczeniach często dochodzi do kurtuazyjnego ustąpienia pierwszeństwa na rzecz flagi gościa. Dzieje się tak, ponieważ gospodarz wyznacza swoim gościom zaszczytne miejsce po jego prawej ręce, czyli odwrotnie niż w przypadku flag. Ten zabieg pozwala uniknąć sytuacji, w której przedstawiciel innego kraju ma za swoimi plecami polską flagę.

7. Jak się pozbyć flagi?

Wiemy już, że po fladze nie wolno pisać ani malować oraz powinniśmy chronić ją przed uszkodzeniami. Jednak jak należy postąpić, gdy chcemy z uzasadnionych powodów... zutylizować naszą flagę? Nie powinniśmy nawet myśleć o wyrzucaniu jej na śmietnik. Przerobienie jej na coś innego również nie wchodzi w grę. Nie powinniśmy również składować zużytych flag o ile nie stanowią pamiątki historycznej. Jedyną dopuszczalną formą pozbycia się flagi państwowej Rzeczypospolitej Polskiej jest jej niepubliczne spalenie.

Brak szacunku może mieć dotkliwe konsekwencje

Warto o tym wszystkim pamiętać, ponieważ art. 137 ust. 1 Kodeksu Karnego mówi jasno: „Kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.

Niestety zbyt często o tym zapominamy. Co najgorsze, wpadki zdarza się również urzędnikom państwowym. „To nie jest problem dla telewizji” – mówiła przedstawicielka Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Bydgoszczy, gdy dziennikarze zainteresowali się sprawą sprofanowania flagi państwowej.

Pracownicy urzędu użyli „biało-czerwonej” by... odgrodzić teren, na który sypał się gruz. W tym celu pocięli i poszarpali ją na strzępy, wiążąc ze sobą skrawki materiału, wytyczając w ten sposób pożądany obszar.

Owinięty resztkami materiału drzewiec posłużył za słupek. Tak skrajne przypadki to na szczęście rzadkość, jednak przestrzeń publiczna pełna jest przykładów nieumiejętnego rozpowszechniania barw narodowych.

***

W tych dniach nasze ulice stają się biało-czerwone – i pewnie wielu z nas napełnia to radością. Problem polega na tym, że cały proces przyozdabiania  Polski w barwy narodowe odbywa się w sposób... całkowicie bezosobowy. „Flagi zostały rozwieszone”. Ktoś – nie wiadomo do końca kto – rozwiesił je po prostu we właściwych miejscach.  

Może nasz stosunek do barw ojczystych byłby zupełnie inny, gdyby w proces patriotycznego dekorowania naszej ojczyzny, włączyć ogół społeczeństwa? Osiedlowa zbiórka o świcie i zmierzchu w celu godnego rozwieszenia i zebrania flag państwowych w najbliższej okolicy byłaby doskonałą lekcją szacunku do „biało-czerwonej” dla każdego pokolenia Polaków.

Podziel się artykułem:

Mateusz Perowicz
Członek warszawskiej redakcji Jagielloński24. Koordynator Akademii Nowoczesnego Patriotyzmu w województwie Mazowieckim. Członek zespołu pracującego nad rozwojem aplikacji Pola. Zabierz ją na zakupy.

Napisaliśmy już 2198 tekstów

Robimy to dla Ciebie, zupełnie za darmo. Nie blokujemy treści, nie zakrywamy portalu banerami. Sami tego nie lubimy. Zamiast sprzedawać Twoje kliknięcia, stawiamy sprawę jasno: Potrzebujemy Twojego wsparcia, by utrzymać portal. Liczymy na Ciebie.

INNA KWOTA

Wszystkie idee zachodnie były wówczas przez nas bezkrytycznie przyjmowane, bo przyszły do nas z innego, lepszego świata. Stanowiły oczywistą przeciwwagę dla socjalizmu, więc musiały być dobre.

Giza-Poleszczuk: Jako socjologowie straciliśmy zdolność prawdziwej analizy [ROZMOWA]

Giza-Poleszczuk: Jako socjologowie straciliśmy zdolność prawdziwej analizy [ROZMOWA]

Krzysztof Mazur

Już dwa lata temu Federacja Farmaceutyczna Wenezueli szacowała, że niedostępnych jest 85% podstawowych medykamentów.

Upadły socjalistyczny raj. Wenezuela przed wyborami

Upadły socjalistyczny raj. Wenezuela przed wyborami

Andrzej Kohut

Na samym placu Republiki w centrum Erywania zebrało się około 250 000 osób, czyli ok. 8,5 procent wszystkich mieszkańców Armenii.

Niespodziewana rewolucja, oczekiwana zmiana. Nowe otwarcie w Armenii?

Niespodziewana rewolucja, oczekiwana zmiana. Nowe otwarcie w Armenii?

Michalina Bojanowska
Następny artykuł:

Zdrowie na jałowym biegu? Debata o reformie systemu potrwa do wyborów

Zdrowie na jałowym biegu? Debata o reformie systemu potrwa do wyborów