Łupaszka po prostu parszywy jest Żyd!

Janusz Szpotański | 01-03-2018 12:02:52 | zajmie Ci przeczytanie tego artykułu
Łupaszka po prostu parszywy jest Żyd!
wikimedia.org

Co łączyło żołnierzy podziemia powojennego i obywateli polskich pochodzenia żydowskiego, którzy stali się ofiarą gomułkowskiej nagonki? Między innymi cyniczna komunistyczna propaganda, która z jednych i drugich próbowała robić wrogów ojczyzny. By to zobrazować oddajmy głos poecie. W marcu 1968 roku za swoje satyry na Gomułkę Janusz Szpotański siedział w komunistycznym więzieniu. Tam napisał „Balladę o Łupaszce” – dedykowany Pawłowi Jasienicy utwór, w którym w niepodrabialnym stylu obśmiewa absurdy marcowej nagonki i parodiuje ton ówczesnej propagandy, która tworzyła atmosferę spisku żydowsko-antykomunistycznego wymierzonego w PRL. Jasienica – adiutant Łupaszki, popularyzator historii i katolicki publicysta – był „uboczną ofiarą” tamtej antysemickiej nagonki. W sławnym przemówienia „Wiesław” oskarżył go równocześnie o zbrodnie w „bandzie Łupaszki”, ukrywanie żydowskiej tożsamość i kolaborację z UB. Wszystkie „zarzuty” były fałszywe.  


Ballada o Łupaszce

Pawłowi Jasienicy

Już wieczór zapada,
usnęły już bory
i z borów wychodzą
reakcji upiory.

Straszliwych rezunów
zbierają się hordy,
by szerzyć dokoła
pożogi i mordy.

Na czele szwadronu
ataman ich gna —
Łupaszka, Łupaszka,
Łupaszka maja!

Choć wygląd junacki
ma groźny watażka —
pepeszka przez ramię,
na bakier papaszka,

choć nos ma krogulczy,
na oku zaś bielmo
i z miejsca byś poznał,
że wielkim jest szelmą,

lecz słuchy już krążą,
że kozak to łże-
i lud okoliczny
powtarza wciąż, że

gdy jedzie przez pola
ze swoim szwadronem,
wydaje rozkazy
żydowskim żargonem.

Pod dońską papachą,
jak w gnieździe jaskółkę,
ukrywa ataman
jewrejską jarmułkę

i chociaż ujawnić
to hańba i wstyd,
Łupaszka po prostu
parszywy jest Żyd!

Kochankę ma Czajkę,
Jewrejkę okrutną,
co wzdycha: „Łupasiu,
zrób pożar, bo smutno!”

Lecz gorszy niż Czajka
i srogie kozaki
adiutant jest wodza,
Nowina niejaki,

do zbrodni okrutnych
Łupaszkę wciąż pcha —
Łupaszka, Łupaszka,
Łupaszka maja!

Już szwadron podjechał
pod senną wioszczynę
i wzywa do siebie
Łupaszka Nowinę:

„Czto diełat'?” Nowina
mu na to: „Serdeńko,
ach, spalić nam trzeba
tę wioskę maleńką,

bo wioski tej wójtem
niejaki jest Hryć,
co z ciebie bezczelnie
ośmiela się kpić!”

Już płonie Narewka,
już świszcze nahajka
i śmiechem okrutnym
zanosi się Czajka,

bo nic tak nie cieszy
krwiożerczej gudłajki,
jak w huku płomieni
świszczące nahajki.

I śmieje się Czajka,
i skacze, i łka:
„Łupaszka, Łupaszka,
Łupaszka maja!”

Choć łupił Łupaszka
pod własnym swym szyldem,
lecz w zmowie był tajnej
z baronem Rotszyldem.

Ten Rotszyld wraz z kupą
londyńskich Żydłaków
przerobić na macę
chciał wszystkich Polaków,

na cel ten nikczemny
niejeden słał funt,
Na szczęście Łupaszce
nie udał się bunt.

I oto nadchodzi
dzień zemsty i gniewu:
do walki z Żydami
wyrusza KBW.

Lęk serca przenika
Łupaszki i spółki,
bo czują w tym rękę
karzącą Gomułki.

Gdy hukiem wystrzałów
aż zatrząsł się gaj,
Łupaszka dał tyły
z okrzykiem: „Aj waj!”

Od czasów tych szereg
lat długich upłynął
i słuch o Łupaszce
już całkiem zaginął.

Że jednak w naturze
nic całkiem nie ginie,
bandyci się sprytnie
ukryli jedynie.

A gdy się ukryli,
zaczęli jak stonki
ojczyzny ludowej
podgryzać korzonki!

Gdy zdrady nikczemnej
porzucił manowce,
przebiegły Nowina
przemienił się w owcę.

Choć owcze przebranie
wilkowi doskwiera,
udaje Nowina,
że on jest literat,

i, szczerząc zębiska,
pazurem wciąż pisze
to powieść o Piaście,
to szkic o Rzepisze.

Hołubi go za to
ojczyzna ludowa,
bo nie wie, że żmiję
na łonie swym chowa.

I chociaż wygląda
to całkiem jak bajka,
autorką poczytną
jest także i Czajka.

Gdy wszystkich oszukać
zdołali z kretesem,
zaczęli spiskować
z Ajzykiem mechesem.

 Ten Ajzyk pozował
na wieszcza narodu,
sjonistą był jednak
podszyty od spodu.

Gdy takich hultajów
zebrało się troje,
ach, drżyjcie, Polacy,
ach, trwóżcie się, goje!

Bo Żydy chcą zrobić
nam Finis Poloniae
i kraj nasz zamienić
w judejską kolonię!

Bez przeszkód żydowska
rozwija się akcja,
bo kler ją popiera
i czarna reakcja,

już mają swe wtyczki
i w rządzie, i w KC,
do spisku się wszyscy
włączyli gęgacze,

a także studenci,
sztubaki i chule
na zgubę swą sojusz
zawarli ze Srulem.

Gdy wokół się głośne
rozlega gęganie,
w umyśle słuchacza
powstaje pytanie:

A gdzie jest Łupaszka?
Gdzie podział się on?
Czy strzał kabewiaka
zgotował mu zgon,

czy srogą pokutę
odbywa w klasztorze,
czy w stepie bezkresnym
zagubił się może?

Ach, drogi słuchaczu,
fantazja twa słaba,
dziś hula ataman
w Zatoce Akaba!

Przepaskę na bielmo
założył nasz krajan
i teraz on słynny
generał jest Dajan.

Że nie dość mu było
arabskich podbojów,
nad Wisłę wyrusza,
by polskich bić gojów!

W marcowe wieczory
pod wieszcza pomnikiem
spotyka się Dajan
z niejakim Michnikiem.

Gdy Dajan szwargoce,
to Michnik wciąż gęga
i straszny się spisek
pod wieszczem wylęga.

Aż wieszcz na cokole
zadumał się: „Po co
te Żydy na dole
tak głośno szwargocą?”

Już spisek jest gotów,
już cieszy się Czajka
i toast za Syjon
wychyla już szajka.

I śle do Rotszylda
telegram: „Baronie,
czekamy cię w wolnym
nad Wisłą Syjonie!”

A Rotszyld depeszę:
„Rachunek zapłacę,
jeżeli z Gomułki
przyślecie mi macę”.

Z okrzykiem: „Dla Polski
gotowa już trumna!”
wyrusza na miasto
ta piąta kolumna.

Gdy niecni syjoniści
nasz kraj zgubić pragną,
na szczęście się ocknął
generał nasz — Bagno.

A Bagnu niestraszne
żydowskie przechwałki,
bo on ma za sobą
gazrurki i pałki.

Gdy rzucił do walki
te pały i rury,
to pierze z syjonistów
leciało i wióry.

Przed dzielnym ormowcem
sam Dajan umyka
i rzuca na pastwę
gazrurkom Ajzyka,

a Czajka zdradzona
rozpacza i łka:
„Dajana, Dajana,
Dajana maja!”

Już kraj nasz oczyszczon
z sjonistów przeklętych,
zostały w nim tylko
Moczary i Kępy.

I nocą z pomnika
spogląda wieszcz blady,
jak po tych moczarach
wciąż snują się dziady.

Czas zamknąć pointą
balladę tę całą:
Choć znikli sjoniści,
lecz BAGNO zostało.

Podziel się artykułem:

Janusz Szpotański
Poeta, satyryk, autor prześmiewczych poematów wymierzonych elity PRL. W styczniu 1967 r. został aresztowany, a w następnym roku skazany na trzy lata więzienia „za rozpowszechnianie informacji szkodliwych dla interesów państwa”.

Napisaliśmy już 2198 tekstów

Robimy to dla Ciebie, zupełnie za darmo. Nie blokujemy treści, nie zakrywamy portalu banerami. Sami tego nie lubimy. Zamiast sprzedawać Twoje kliknięcia, stawiamy sprawę jasno: Potrzebujemy Twojego wsparcia, by utrzymać portal. Liczymy na Ciebie.

INNA KWOTA

Wszystkie idee zachodnie były wówczas przez nas bezkrytycznie przyjmowane, bo przyszły do nas z innego, lepszego świata. Stanowiły oczywistą przeciwwagę dla socjalizmu, więc musiały być dobre.

Giza-Poleszczuk: Jako socjologowie straciliśmy zdolność prawdziwej analizy [ROZMOWA]

Giza-Poleszczuk: Jako socjologowie straciliśmy zdolność prawdziwej analizy [ROZMOWA]

Krzysztof Mazur

Już dwa lata temu Federacja Farmaceutyczna Wenezueli szacowała, że niedostępnych jest 85% podstawowych medykamentów.

Upadły socjalistyczny raj. Wenezuela przed wyborami

Upadły socjalistyczny raj. Wenezuela przed wyborami

Andrzej Kohut

Na samym placu Republiki w centrum Erywania zebrało się około 250 000 osób, czyli ok. 8,5 procent wszystkich mieszkańców Armenii.

Niespodziewana rewolucja, oczekiwana zmiana. Nowe otwarcie w Armenii?

Niespodziewana rewolucja, oczekiwana zmiana. Nowe otwarcie w Armenii?

Michalina Bojanowska
Następny artykuł:

„Szarości” powojennego podziemia

„Szarości” powojennego podziemia