Poprawy w sądach Polacy długo nie odczują. Wymiar sprawiedliwości na „dwóję z plusem”

Jacek Sokołowski | 25-01-2018 16:34:37 | zajmie Ci przeczytanie tego artykułu
Poprawy w sądach Polacy długo nie odczują. Wymiar sprawiedliwości na „dwóję z plusem”
www.flickr.com/photos/drabikpany

Rok 2017 przyniósł de facto likwidację najważniejszych systemowych reguł, na których dotychczas opierało się funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości w Polsce, przede wszystkim jego autonomii korporacyjnej (nie do końca słusznie utożsamianej przez wielu z niezawisłością sędziów). Reguły te nie zostały zastąpione spójnym i kompleksowym modelem instytucjonalnym. Mamy do czynienia raczej z zarysem modelu, w obrębie którego nowe relacje pomiędzy władzą sądowniczą a polityczną będą przedmiotem sporu między sędziami a partią rządzącą oraz – jednocześnie – pomiędzy poszczególnymi aktorami w łonie obozu rządzącego. Ostateczne wykrystalizowanie trwałych reguł nastąpi dopiero na przestrzeni najbliższych kilku lat. Nie należy spodziewać się, aby reforma sądów przyniosła natychmiastową poprawę ich funkcjonowania, odczuwalną dla zwykłego obywatela, tym bardziej że Ministerstwo Sprawiedliwości nie wprowadziło rozwiązań nakierowanych stricte na poprawę efektywności orzekania. Równocześnie zachodzi realna obawa, że celem części polityków PiS jest podporządkowanie sądów władzy wykonawczej, zarówno w wymiarze personalnym (obsada stanowisk w sądach, nominacje sędziowskie), jak i funkcjonalnym (większa dyspozycyjność sądów wobec „zamówień” politycznych).

Krajowa Rada Sądownictwa –

Nowa ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa (KRS)  oddaje pełnię władzy w zakresie obsady personalnej tego ciała większości sejmowej, przy czym w praktyce do wyboru członków rady wystarczy większość zwykła. Prezydentowi nie udało się bowiem przekonać PiS do przyjęcia zasady, że w razie niemożności wyboru kandydatów większością kwalifikowaną, uprawnienie to przypada jemu. Rozmontowanie dotychczasowego korporacyjnego charakteru KRS jako gremium zdominowanego przez sędziów, wybieranych na zasadzie środowiskowej kooptacji, należy ocenić pozytywnie. Jednak zastąpienie go prawem partii rządzącej do ustalenia składu całej rady będzie z dużym prawdopodobieństwem prowadzić do jej upolitycznienia –i to upolitycznienia skorelowanego z cyklem wyborczym. PiS dokonał w drodze ustawy skrócenia dotychczasowej kadencji KRS, co otwiera jego następcom drogę do zastosowania tego samego mechanizmu. Zawarte w ustawie o KRS rozwiązania mające skłonić ugrupowania parlamentarne do zawierania kompromisów w sprawie składu rady najprawdopodobniej pozostaną martwe. Szerzej o reformie KRS traktuje komentarz Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

Zasady mianowania sędziów i obsadzania stanowisk prezesów sądów –

Nowa KRS będzie – tak jak dotychczas – ciałem dokonującym wyboru kandydatów na sędziów sądownictwa powszechnego, przedstawianych następnie Prezydentowi celem ich powołania. Nie zostały zmienione procedury nominacyjne, wedle których zasadniczą rolę w ocenie kwalifikacji kandydata na stanowisko sędziowskie odgrywa prezes sądu, w którym znajduje się wakat (wolne stanowisko sędziowskie) oraz – pośrednio – prezes sądu nadrzędnego. Oznacza to utrzymanie nieformalnej władzy tzw. „sędziów pałacowych”, od działań których w dużym stopniu zależy, jaką decyzję podejmie KRS. Jednocześnie znowelizowane przepisy prawa o ustroju sadów powszechnych pozwalają ministrowi na dokonywanie uznaniowych zmian na stanowiskach prezesów i wiceprezesów sądów, z którego to uprawnienia minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro od lipca 2017 roku intensywnie korzysta. Wiele wskazuje więc na to, że partia rządząca dąży do zachowania dotychczasowego, mało funkcjonalnego i nietransparentnego modelu nominacji sędziów, licząc na to, że przychylni ministrowi nowi prezesi sądów oraz zdominowana przez kandydatów PiS Krajowa Rada Sądownictwa obsadzą wakaty w sądach sędziami mającymi nieformalny placet Ministerstwa Sprawiedliwości. Przewidywania te mogą okazać się złudne, gdyż wątpliwe jest, aby ministerstwo było w stanie skutecznie nadzorować cały proces nominacyjny, przebiegający w sposób rozproszony i silnie uwarunkowany lokalnymi zależnościami. Jednocześnie może okazać się, że prezydent Andrzej Duda zdecyduje się „zagrać” o wzmocnienie swoich uprawnień wobec wymiaru sprawiedliwości interpretując rozszerzająco art. 179 Konstytucji RP i wymuszają interpretację zawartego w nim słowa „powołuje” jako prawa do odmowy zatwierdzenia kandydata przedstawionego mu przez KRS lub nawet jako prawa do dokonania wyboru spośród kilku kandydatów na to samo stanowisko.

Obecne ramy instytucjonalne procesu powoływania sędziów zachowują zatem wszystkie wady rozwiązań wcześniejszych, nie wnosząc w zamian nic prócz perspektywy nieformalnego narzucania Krajowej Radzie Sądownictwa kandydatów, cieszących się poparciem ministra .

Przebudowa Sądu Najwyższego + –

Nowa ustawa o Sądzie Najwyższym poprzez zmianę wieku emerytalnego doprowadzi do odejścia ok. 40% dotychczasowego składu tego sądu. Opróżnione miejsca zajmą sędziowie wskazani przez KRS, ukonstytuowaną już w nowym składzie. Jednocześnie w Sądzie Najwyższym powstaną dwie nowe izby: dyscyplinarna, dysponująca szerokimi uprawnieniami nie tylko wobec sędziów, ale również wobec przedstawicieli pozostałych zawodów, oraz izba kontroli nadzwyczajnej, zastępująca de factoPaństwowąKomisję Wyborczą oraz rozpoznająca nowy środek zaskarżenia – skargę nadzwyczajną. Pozycja ustrojowa Sądu Najwyższego pozostaje niezmieniona, co po raz kolejny uprawdopodabnia obawę, że celem reform nie jest przebudowa instytucji, lecz jedynie wymiana ich obsady personalnej. Jednakże powołanie izby dyscyplinarnej należy ocenić pozytywnie, bowiem zdolność środowiska sędziowskiego do realizacji autonadzoru była do tej pory iluzoryczna. Instytucja skargi nadzwyczajnej budzi natomiast poważne zastrzeżenia co do swojej celowości. Jeżeli zasiadający w niej sędziowie dopuszczą szerokie stosowanie tego instrumentu, oznaczać to będzie dalsze obniżenie poczucia pewności prawa w Polsce.

Zaniedbania i zaniechania –

W świetle powyższych zmian duże znaczenie mają obszary, w których Ministerstwu Sprawiedliwości nie udało się jak dotąd skutecznie zaprojektować i wdrożyć nowych, pożądanych rozwiązań. Należy tu przede wszystkim wymienić system monitorowania pracy sędziów i przydzielania im spraw. Skomplikowany system losowania spraw ma wejść w życie w 2018 roku (na razie znajduje się w fazie testów), a racjonalność tego rozwiązania budzi poważne wątpliwości. Przygotowując kolejne projekty ustaw dotyczących wymiaru sprawiedliwości, ministerstwo posługuje się wadliwym modelem statystycznym, nieadekwatnie obrazującym nakład pracy sędziów zarówno w poszczególnych sądach, jak i w postaci zagregowanej. Bez zmian pozostają zasady uiszczania opłat sądowych (jednych z najwyższych w Europie), co więcej – zapowiadane są ich podwyżki. Nadal kuleje, oparty na nieracjonalnych podstawach, system bezpłatnej pomocy prawnej. Fikcją pozostaje też – pomimo formalnego jej zagwarantowania – jawność rozprawy, która w realiach XXI wieku powinna być realizowana z wykorzystaniem narzędzi informatycznych.

Zarówno bolączki, jak i założenia kompleksowej reformy wymiaru sprawiedliwości zostały zawarte w obszernym tekście na łamach portalu jagiellonski24.pl oraz szczegółowym raporcie Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

Niniejsze podsumowanie polityki gospodarczej rządu w roku 2017 stanowi część publikacji Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego pt. „Rząd pod lupą. Ranking polityk publicznych 2017”. Cały raport można pobrać za darmo tutaj.

Podziel się artykułem:

Jacek Sokołowski
Doktor nauk prawnych, adiunkt w Instytucie Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UJ. Kierownik Centrum Badań Ilościowych nad Polityką UJ.

Napisaliśmy już 2130 tekstów

Robimy to dla Ciebie, zupełnie za darmo. Nie blokujemy treści, nie zakrywamy portalu banerami. Sami tego nie lubimy. Zamiast sprzedawać Twoje kliknięcia, stawiamy sprawę jasno: Potrzebujemy Twojego wsparcia, by utrzymać portal. Liczymy na Ciebie.

INNA KWOTA

Polacy myślą w kategoriach polityki mocarstwowej, głównie dlatego że innego rodzaju podmiotowości po prostu nie znamy.

Ani piastowska, ani jagiellońska. Sieciowa podmiotowość jest możliwa [POLEMIKA]

Ani piastowska, ani jagiellońska. Sieciowa podmiotowość jest możliwa [POLEMIKA]

Jacek Sokołowski

Zaledwie co dziesiąte referendum lokalne kończy się wiążącą decyzją, a nie marnotrawstwem pieniędzy podatników.

Uczyć demokracji w praktyce, a nie teorii. Progi referendalne do likwidacji

Uczyć demokracji w praktyce, a nie teorii. Progi referendalne do likwidacji

Tomasz Zakrzewski

Co z nową, liberalną eugeniką powinien zrobić współczesny konserwatysta?

Eugenika dla konserwatystów?

Eugenika dla konserwatystów?

Błażej Skrzypulec
Następny artykuł:

Prestiżowy sukces i wiele porażek. Polityka zagraniczna „na trójkę”

Prestiżowy sukces i wiele porażek. Polityka zagraniczna „na trójkę”