Prezydent wyciąga rękę do kredytobiorców

Mateusz Folwarski | 08-08-2017 12:54:02 | zajmie Ci przeczytanie tego artykułu
Prezydent wyciąga rękę do kredytobiorców
depositphotos.com

Prezydent Andrzej Duda przedstawił projekt nowelizacji ustawy o wsparciu dla kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy. Propozycja ma wspomóc m.in. osoby spłacające kredyty we frankach szwajcarskich, jednakże nie rozwiąże kompleksowo problemu „frankowiczów”, którzy oczekują zdecydowanie większego wsparcia od państwa.

Propozycja prezydenta jest próbą poprawy przepisów, które weszły w życie w 2016 roku. Głównym problemem wynikającym z funkcjonowania aktualnych regulacji jest brak skuteczności. Na mocy obowiązującej ustawy o wsparciu dla wszystkich kredytobiorców utworzony został Fundusz Wsparcia Kredytobiorców, zarządzany przez państwowy Bank Gospodarstwa Krajowego.

W Funduszu zgromadzono środki w wysokości około 600 mln złotych, niemniej jednak ich wykorzystanie na koniec 2016 roku wyniosło ledwie… 2%. Nieskuteczność tej pomocy spowodowana była m.in. warunkami stawianymi kredytobiorcom, oraz tym, że decyzja o wsparciu zależała praktycznie tylko od banku.

Omawiana nowelizacja dwukrotnie podnosi minimum dochodowe umożliwiające wnioskowanie o wsparcie (w 2016 r. była to kwota - po odjęciu od dochodu raty kredytu - 514 złotych na osobę w gospodarstwie domowym wieloosobowym), oraz wprowadza procedurę odwoławczą dla kredytobiorcy w przypadku negatywnie rozpatrzonego wniosku przez bank. Aby zwiększyć dostępność do tego rodzaju wsparcia prezydent Duda proponuje zmniejszenie wskaźnika debet to income.

Aktualnie kredytobiorcy mogący starać się o wsparcie muszą wydawać na ratę co najmniej 60% swoich miesięcznych przychodów – po nowelizacji 50%. Projekt wydłuża także okres pobierania zasiłku z 18 do 36 miesięcy oraz okres zwrotu zasiłku z 8 do 12 lat. Natomiast sama kwota zasiłku wzrośnie z 1500 do 2000 zł.

Prezydencki projekt daje możliwość umorzenia części zobowiązań kredytowych jednorazową pożyczką (na preferencyjnych warunkach) w przypadku sprzedaży mieszkania w maksymalnej kwocie 72 000 zł. Do realizacji tego celu ma powstać Fundusz Restrukturyzacyjny finansowany ze składek wszystkich banków obliczanych proporcjonalnie co do wysokości portfela kredytów w walucie obcej. W projekcie założono zmianę zadłużenia po kursie co najmniej takim jak z dnia wypłaty kredytu. Powstała różnica wynikająca z wartości zadłużenia w walucie obcej i w złotych pokrywana będzie bankowi ze środków funduszu.

Kredyty hipoteczne w walucie obcej, które nie są spłacane to zaledwie 3,5% ogółu kredytów zaciągniętych w walutach obcych (w przypadku kredytów złotowych- 2,5%). Propozycje zmian są korzystne dla kredytobiorców, zwłaszcza w zakresie dostępności do środków pochodzących z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Osoby zaciągające kredyt w walucie obcej sugerowały, że problemem jest brak możliwości sprzedania mieszkania, gdyż często wartość kredytu jest wyższa aniżeli wartość nieruchomości. Tym bardziej rozwiązania zaproponowane przez Prezydenta RP, czyli możliwość otrzymania jednorazowej pożyczki w wysokości 72 000 zł w sytuacji, kiedy kwota uzyskana ze sprzedaży mieszkania nie pokrywa całego kredytu hipotecznego zaciągniętego na to mieszkanie, jest pomysłem poprawiającym sytuację tych kredytobiorców.

Warto zaznaczyć, że projekt ustawy zakłada, że nie wpłynie ona na finanse publiczne państwa. Jest to dobre rozwiązanie, gdyż nie przerzuca finansowej odpowiedzialności na barki pozostałych obywateli, którzy nie będą beneficjentami prezydenckiej propozycji (środki Funduszu Wsparcia Kredytobiorców pochodzą od banków- BGK jest tylko pośrednikiem instytucjonalnym i gwarantem całej operacji).

Tak więc osoby, które nie miały zdolności kredytowej do otrzymania kredytu hipotecznego we franku szwajcarskim i zaciągały kredyt w polskiej walucie nie będą musiały poza spłacaniem swojego kredytu, spłacać również kredytu „frankowiczów” (m.in. poprzez podatki). Dodatkowo należy docenić starania Prezydenta RP, gdyż zaciągając kredyt w walucie obcej decyzja o kredycie hipotecznym podejmowana była na dłuższy okres, czasem nawet na 35 lat. Aktualny kurs franka szwajcarskiego jest najniższy od dwóch lat co wyraźnie pokazuje główne założenie przy zaciąganiu kredytów hipotecznych w walucie obcej – zmienność poziomu raty kredytu.

Propozycja została pozytywnie przyjęta przez instytucje tworzące sieć bezpieczeństwa finansowego w Polsce, które w swoich oświadczeniach podkreślają właściwy kierunek zmian zaproponowanych przez Kancelarię Prezydenta. Narodowy Bank Polski sugeruje, że regulacja pozwoli na szersze wsparcie kredytobiorców posiadających zobowiązania z tytułu kredytów mieszkaniowych, którzy znajdują się w trudnej sytuacji finansowej. Komisja Nadzoru Finansowego pozytywnie ocenia projekt ustawy, który w odpowiedzialny sposób reaguje na zapotrzebowanie społeczne, nie powodując jednocześnie zagrożenia dla stabilności systemu finansowego, zaś Bankowy Fundusz Gwarancyjny sugeruje, że wdrożenie przedstawionego projektu będzie służyło zbliżeniu oczekiwań kredytobiorców i banków. Z drugiej strony, propozycja spotkała się z oburzeniem ze strony stowarzyszeń skupiających „frankowiczów”, które zarzucają prezydentowi niedotrzymanie słowa.

Jednak w głównej mierze krytyka nie dotyczy samego projektu nowelizacji, ale złamania obietnicy złożonej przez prezydenta Dudę, który rok temu zapewniał, że zmusi banki do przewalutowania tych kredytów.

Zmiany proponowane w nowelizacji są właściwe, gdyż umożliwią skuteczne egzekwowanie omawianej ustawy, co obecnie nie jest możliwe. Warte podkreślenia jest, że konieczność zmiany ustawy sugerował sam sektor bankowy. Oczywiście ta propozycja nie rozwiązuje problemu „frankowiczów”, którzy oczekują zdecydowanie mocniejszych propozycji ze strony rządzących. Zasadnym pozostaje pytanie: czy rozwiązania regulatorów rynku powinny spełnić oczekiwania kredytobiorców? Wiązałoby się to zapewne z ogromnymi kosztami, które uderzyłyby nie tylko w sektor bankowy, ale również w budżet państwa, a za wszystko zapłaciliby podatnicy.

Materiał został pierwotnie opublikowany na stronie Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

Podziel się artykułem:

Mateusz Folwarski
Współpracownik Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. Ekspert ds. finansów i rynku bankowego.

Napisaliśmy już 2009 tekstów

Robimy to dla Ciebie, zupełnie za darmo. Nie blokujemy treści, nie zakrywamy portalu banerami. Sami tego nie lubimy. Zamiast sprzedawać Twoje kliknięcia, stawiamy sprawę jasno: Potrzebujemy Twojego wsparcia, by utrzymać portal. Liczymy na Ciebie.

INNA KWOTA

Bez regionalnego, wyższego szkolnictwa zawodowego nie uda się zrealizować celów założonych w Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

Polska potrzebuje topowych uczelni zawodowych

Polska potrzebuje topowych uczelni zawodowych

Marcin Kędzierski

Autorzy raportu zarzucają dziennikarzom bierność i brak krytycyzmu w stosunku do wydarzeń ze świata polityki oraz selektywność w dopuszczaniu do głosu osób i tematów.

To jednostronność rodzi podziały. Niemieckie media i uchodźcy

To jednostronność rodzi podziały. Niemieckie media i uchodźcy

Joachim Horubała

Odpowiedzią na rosnącą interdyscyplinarność nauki powinny stać się postulowane przez Klub Jagielloński kolegia naukowo-dydaktyczne.

Kolegia szansą na wydobycie potencjału polskich naukowców

Kolegia szansą na wydobycie potencjału polskich naukowców

Radosław Rybkowski
Następny artykuł:

Ta dyskusja już raz się odbyła. Jak politycy grali niemieckimi reparacjami wojennymi

Ta dyskusja już raz się odbyła. Jak politycy grali niemieckimi reparacjami wojennymi