To my robimy rewolucję

Redakcja | 07-09-2016 21:41:21 | zajmie Ci przeczytanie tego artykułu
To my robimy rewolucję
zasoby własne

Chcemy, żeby było inaczej. Bez reklam, paywallów, „partnerów strategicznych”, sponsorowanych artykułów. Media prawdziwie obywatelskie, finansowane przez czytelników i przez nich realnie współtworzone. Może to naiwne, idealistyczne, nie do realizacji. My jednak spróbujemy.

Naszym zdaniem niedaleka przyszłość mediów to przyjęcie jednego z trzech modeli:

I. Formuła tabloidowa – nachalne reklamy wszelakich produktów, wulgarne nagłówki, tysiące „śmieciowych wyświetleń”. Bez względu na to, czy to media o polityce, czy o celebrytach – poziom ten sam.

II. Formuła branżowa – ekspercka, jasno sprofilowana, niszowa. Ale przy tym opłacalna, bo opłacana przez same zainteresowane branże. Życie dla i dzięki subskrybentom w dobrze skrojonych garniturach.

III. Formuła tożsamościowa – droga najtrudniejsza i najbardziej ambitna. Kluczem jest stworzenie medium, które ma do zaoferowania autorską opowieść o otaczającym nas świecie, opowieść, z którą utożsamiają się czytelnicy, której chcą słuchać, a w konsekwencji tworzyć wokół medium oddane i aktywne środowisko. Medium, które nie chce jedynie opisywać rzeczywistości, ale też postulować jej zmiany.

W latach 70. Richard Wurman, amerykański architekt i projektant, współzałożyciel konferencji TED, ukuł pojęcie architektury informacji. Bardzo dobrze nadaje się ono do oddania specyfiki mediów tożsamościowych. Skoro mowa o architekturze, mamy do czynienia z autorskim projektem własnego „budynku informacyjnego” czy raczej publicystycznego. Budulcem są poszczególne informacje, dane, raporty, analizy (poziom obiektywny), a ostatecznym produktem własna narracja dotycząca państwa, kwestii społecznych, gospodarczych czy aksjologicznych (poziom subiektywny).

Jako Jagielloński24 staramy się być właśnie takim medium tożsamościowym. Medium, które odrzuca trzy podstawowe podziały obowiązujące w polskiej debacie publicznej głównego nurtu. Po pierwsze, wychodzimy poza rytualny konflikt PO-PiS, który nic nie mówi o prawdziwych wyzwaniach, przed jakimi stoi nasze państwo. Po drugie, porzucamy sprane etykiety prawica-lewica, poszukując wartościowych odpowiedzi – nie ideologicznej czystości. Po trzecie, odrzucamy awersję do państwa w obu jej postaciach. Z jednej strony w jej formule „wolnorynkowej”, gdzie państwo to nasz wróg, odbierający nam wolność i nakładający podatki, z drugiej – w postaci bardziej „pozytywnej”, gdzie państwo stawia się na marginesie zainteresowań, a zamiast tego cały wysiłek wkładany jest w budowę społeczeństwa obywatelskiego, jako jedynego właściwego narzędzia zmiany rzeczywistości.

Nam chodzi o państwo. Ale państwo na serio. Nie o twarze rozgorączkowanych polityków, lecz o ustrój, instytucje, administrację. Zresztą pewnie już to wiecie.

Formuła medium tożsamościowego to dopiero pierwszy krok. Na czym więc ma polegać tytułowa rewolucja?

Na początek przyjmujemy zasadę „4 × nie”. Nie dla paywallów i limitowanych treści, bo ze swoją opowieścią chcemy docierać do każdego potencjalnego czytelnika. Tak rozumiemy naszą publiczną misję, jakkolwiek patetycznie by to nie brzmiało. Nie dla reklam, które oznaczają poddanie się logice „śmieciowych wyświetleń” lub przyjęcie hermetycznej formuły branżowego medium. Nie dla artykułów sponsorowanych i reklamy natywnej, bo podważa ona wiarygodność i nadszarpuje zaufanie czytelników. Nie dla „sponsorów strategicznych”, którzy jako uprzejmi suflerzy z tylnego fotela odbierają niezależność i samodzielność.

Gdzie więc szukać własnej podmiotowości? U czytelników. A bez formuły medium tożsamościowego nie będzie to możliwe.

Po pierwsze, oddolne, obywatelskie finansowanie. Startując z naszą akcją na Patronite gramy o pełną stawkę. Dlatego wśród wyznaczonych celów znajdziecie wszystko: od środków na opłacenie domeny przez etatowych redaktorów, którzy nie będą już musieli dorabiać na boku po możliwość zdobywania materiałów u najlepszych, najbardziej kompetentnych i nieszablonowych autorów. Mówimy o środkach na coraz więcej materiałów lepszej jakości, nie zapominamy także o autorskich cyklach debat, seminariów, dyskusji filmowych. W przeszłości różne media organizowały różne akcje crowdfundingowe. Wszystkie jednak miały charakter zbiórek celowych. My mamy większy rozmach. A przede wszystkim większe zaufanie do naszych Czytelników. Dlatego chcemy, aby Jagielloński24 stał się medium w jak największym stopniu finansowanym przez jego odbiorców. I dla Czytelników, bo o to przecież chodzi.

Tak rozumiana obywatelskość pociąga za sobą także odpowiedzialność i wpływ. Dlatego zapraszamy Czytelników do faktycznego współtworzenia naszego portalu. W tym celu stworzyliśmy dwie formuły: Doradców Redakcji oraz Radę Mecenasów. Pierwsza z nich zakłada bezpośredni wpływ na dobór tematów poruszanych na łamach J24 oraz gości zapraszanych na nasze debaty. Macie konkretny pomysł na Temat Tygodnia lub WeekendJ24? Chcecie posłuchać właśnie tego gościa? Otrzymacie możliwość zgłoszenia Waszych propozycji, a następnie, wraz z pozostałymi Doradcami Redakcji, dokonania rozstrzygnięcia w ramach demokratycznego głosowania. Rada Mecenasów to jeszcze poważniejsza sprawa. Na specjalnie organizowanych dwa razy do roku spotkaniach z redakcją i przedstawicielami naszego wydawcy, Klubu Jagiellońskiego, będziemy dyskutować o planach strategicznych portalu – publikowanych materiałach, kształcie strony internetowej, koncepcji finansowej etc. Nie chodzi już więc tylko o bieżący wpływ na treści pojawiające się na Jagiellońskim24, lecz o partnerskie współtworzenie jego przyszłego oblicza.

Czy nie porywamy się z motyką na słońce? Być może. My uważamy, że po prostu traktujemy formułę mediów jako czwartej władzy na poważnie. I już to wystarczy, żeby zrobić rewolucję.

Podziel się artykułem:

Redakcja
Bartosz Brzyski, Maciej Dulak, Paweł Grzegorczyk, Rafał Gawlikowski, Piotr Kaszczyszyn, Karolina Olejak.

Napisaliśmy już 1843 tekstów

Robimy to dla Ciebie, zupełnie za darmo. Nie blokujemy treści, nie zakrywamy portalu banerami. Sami tego nie lubimy. Zamiast sprzedawać Twoje kliknięcia, stawiamy sprawę jasno: Potrzebujemy Twojego wsparcia, by utrzymać portal. Liczymy na Ciebie.

INNA KWOTA

Nierealna jest opcja załatania demograficznej dziury na rynku pracy poprzez repatriację Polaków z szeroko pojętego Wschodu.

Obie strony wygrywają

Obie strony wygrywają

Paulina Lang

Prowadzenie optymalnej polityki zdrowotnej wymaga zmian opartych na faktach, a nie powrotu do niemalże ręcznego sterowania z poziomu centralnego.

Magiczna różdżka ministra Radziwiłła

Magiczna różdżka ministra Radziwiłła

Maria Libura

Polacy pomagają ofiarom syryjskiej wojny: całe rodziny, parafie, organizacje kościelne, firmy i organizacje pozarządowe udzielają wsparcia w rejonie walk.

Gra warta świeczki

Gra warta świeczki

Kamil Sikora
Następny artykuł:

Do trzech razy sztuka

Do trzech razy sztuka