Mały przewodnik po ŚDM

Kamil Sikora | 29-06-2016 20:09:50 | zajmie Ci przeczytanie tego artykułu
Mały przewodnik po ŚDM
www.flickr.com/photos/127492045@N06/

Za nieco ponad miesiąc rozpoczną się Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. Jeszcze nigdy w historii III RP polskie miasto nie musiało sprostać takiemu wyzwaniu. Czym innym była organizacja kilkudniowej pielgrzymki papieskiej czy finałów Mistrzostw Europy sprzed dwóch lat, a czym innym jest stworzenie od podstaw wydarzenia, które przyciągnie do Krakowa ponad dwa miliony osób z całego świata. Dlatego warto odpowiedzieć sobie na kilka podstawowych pytań: kto jest tak naprawdę formalnym organizatorem całego wydarzenia, jak wyglądają kwestie finansowe i na co środki wydało miasto Kraków oraz gmina Wieliczka. 

Ten tekst nie ma na celu atakowanie polskiego Kościoła, który jest głównym organizatorem lipcowych wydarzeń. To, na czym chciałbym się skupić, to przede wszystkim postawienie pytań, na które nie znalazłem odpowiedzi, gromadząc materiały dotyczące Światowych Dni Młodzieży.

Jak pokazało niemal miesięczne „śledztwo”, przed Światowymi Dniami Młodzieży pojawia się coraz więcej wątpliwości, pytań i kwestii, na które nikt nie chce, nie może, nie potrafi odpowiedzieć. Rzetelność dziennikarska, ale również osobista odpowiedzialność, każą nam potraktować wizytę papieża Franciszka w Polsce bardzo poważnie. Tym bardziej, że ostatnie miesiące obfitowały w wydarzenia, które w Krakowie mogą się powtórzyć, jeśli sprawę zbagatelizujemy. Łatwo odwoływać się do wyższej instancji, modląc się o dobrą pogodę, etc. Ale odpowiedzialność za organizację ŚDM nie leży w gestii Pana Boga, ale konkretnych osób. Abstrahując w tym momencie od wszystkich kwestii dotyczących materii wiary i tego, że spotkania młodzieży z papieżem, zapoczątkowane przecież przez Jana Pawła II, są potrzebne, warto zastanowić się nad kilkoma ważnymi kwestiami związanymi z wydarzeniami, których centralne miejsce będzie w Krakowie i Brzegach.

Kto to organizuje?

Pierwsze Światowe Dni Młodzieży, które odbyły się w Polsce, miały miejsce 25 lat temu w Częstochowie. Wydarzenia na Jasnej Górze, którym przewodniczył Jan Paweł II, zgromadziły ponad 1,6 miliona osób. Za każdym razem przy organizacji takiego spotkania musi pojawić się pytanie, kto tak naprawdę organizuje takie wydarzenie. Nie mówimy o zwykłej wizycie głowy państwa w obcym państwie. Razem z papieżem Franciszkiem do Krakowa przyjdzie ponad dwa miliony osób.

Na pierwszy rzut oka podmiotów organizujących takie wydarzenie musi być więcej niż jeden. Naturalnym kandydatem jest Kościół – nie tylko ten w Polsce, ale także i odpowiednie instytucje, takie jak Papieska Rada ds. Świeckich.

7 maja 2014 roku zarejestrowana została spółka ŚDM 2016, której głównym udziałowcem jest Archidiecezja Krakowska z siedzibą na ul. Kanoniczej 18 w Krakowie. W zarządzie spółki zasiadają: ks. Wojciech Olszowski, Lidia Chmura oraz Henryk Sala; z kolei rada nadzorcza składa się z: bp Damiana Muskusa, ks. Jana Kabzińskiego oraz ks. Bronisława Fidelusa. Kapitał zakładowy wynosi 100 tys. zł.

View post on imgur.com

Źródło: mojepanstwo.pl

Na oficjalnej stronie Światowych Dni Młodzieży przeczytać możemy, że: „Ojciec Święty powierzył rozwijanie i organizację Światowych Dni Młodzieży Papieskiej Radzie do spraw Świeckich. Do jej głównych zadań należy gwarancja wierności początkowemu projektowi ŚDM, zgodnie z zamierzeniami Ojca Świętego. Papieska Rada ds. Świeckich, a szczególnie jej Sekcja Młodzi, koordynuje cały proces przygotowania, dbając o niezbędną więź między Komitetem Organizacyjnym w Kościele lokalnym a Stolicą Świętą”, a także: „Organizatorem Światowych Dni Młodzieży 2016 w Krakowie jest Archidiecezja Krakowska”. Pozornie wszystko wydaje się jasne i transparentne, ale jeśli zastanowimy się nad tym bardziej, powstaje seria pytań dotyczących tego wydarzenia.

Po pierwsze, dlaczego ŚDM w Krakowie? Ostatnia wizyta papieża w Polsce miała miejsce dekadę temu – na przełomie maja i czerwca 2006 roku do Polski przyjechał Benedykt XVI. Jego następca wybrany został w 2013 roku. Z racji systemu, którym kieruje się Kościół przy wyborze kolejnych miejsc Światowych Dni Młodzieży, naturalnym było, że po Ameryce Południowej czas na Europę. Informację o tym, że to Polska zorganizuje kolejne ŚDM została obwieszczona przez Franciszka podczas mszy kończącej 28. Światowe Dni Młodzieży w Rio.

Już w 2011 roku Episkopat Polski zapraszał ówczesnego papieża do przyjazdu do Polski w 2015 roku, z czym miałaby się również wiązać organizacja kolejnego spotkania młodych. Rok później, w porozumieniu z kościelnymi hierarchami, prezydent Bronisław Komorowski wystosował oficjalne zaproszenie do Watykanu w tej sprawie. Wizyta ta miałaby cel szczególny – przypadająca w 2016 roku 1050 rocznica chrztu Polski to moment idealny. Po konklawe w 2013 roku kardynałowie Nycz i Dziwisz podczas spotkania Kolegium Kardynałów ponowili zaproszenie. Finalnie przyznano Polsce organizację kolejnych Światowych Dni Młodzieży.

Dlaczego Kraków? Powody są oczywiste. Miasto co roku przyjmuje ponad 1,5 miliona pielgrzymów; posiada doświadczenie w organizacji pielgrzymek papieskich; jest miastem Jana Pawła II w równym stopniu, co Wadowice. Ale kwestia, nad którą warto się zastanowić, brzmi: czy ktokolwiek z władz Kościoła konsultował tę lokalizację z władzami na szczeblu państwowymi? To nie jest lokalna impreza, którą –  ot tak –  można uzgodnić z władzami samorządowymi. Mówimy o szacunkowych 2-3 milionach osób!

Główne uroczystości mają odbywać się w Brzegach w gminie Wieliczka. Stosowna umowa została sygnowana podpisami kardynała Dziwisza oraz burmistrza Kozioła 13 sierpnia 2014 roku. Z tego wynika, że przy procesie decyzyjnym pominięte zostały inne podmioty. Podmioty, które są prawnie zobligowane do współpracy z organizatorami ŚDM. Żeby sprecyzować „oczekiwania” organizatorów, warto przytoczyć cytat: „Organizator oczekuje ze strony Państwa oraz właściwych jednostek samorządu terytorialnego wyłącznie realizacji tych zadań i obowiązków, które nakładają na te podmioty bezwzględnie obowiązujące przepisy prawa oraz zobowiązania międzynarodowe. Chodzi tutaj o obowiązki administracji rządowej, realizowane w terenie przez wojewodów, sprawy zlecone gminom z zakresu administracji rządowej oraz inne zadania własne jednostek samorządu terytorialnego. Organizator nie może bowiem wyręczać Państwa w takich dziedzinach i obszarach aktywności, jak bezpieczeństwo, transport publiczny, kontrola granic Unii Europejskiej, czy też publiczna służba zdrowia, która realizować ma działalność leczniczą (szpitalną) oraz tzw. przedszpitalne wsparcie medyczne. Organizator zapewni pełne ubezpieczenie dla wszystkich zarejestrowanych pielgrzymów, wolontariuszy oraz VIP-ów, licząc przy tym, że nie spotka się z żadnymi prawnymi barierami podczas realizacji świadczeń medycznych przez podmioty lecznicze w Krakowie i jego okolicach. Organizator, prowadząc działalność pożytku publicznego, liczy szczególnie na partnerstwo wszystkich podmiotów instytucjonalnych zaangażowanych w organizację ŚDM, oczekując z ich strony pomocy w organizacji, głównie poprzez nieodpłatne udostępnienie dla pielgrzymów istniejącej infrastruktury komunalnej. Należy także pamiętać, że przyjazd Papieża jest oficjalną wizytą państwową. Z tego też wynikają stosowne międzynarodowe zobowiązania Rządu RP, jego administracji oraz lokalnych organów samorządowych.”

Ktoś powie, że przecież 25 lutego 2015 roku w Krakowie podpisano list intencyjny, na którym podpisy złożyli: Marszałek Województwa Małopolskiego, Arcybiskup metropolita krakowski oraz Prezydent Miasta Krakowa, ale w artykule piątym tegoż dokumentu przeczytać można, że: „Niniejszy List Intencyjny stanowi potwierdzenie woli współpracy i nie tworzy żadnych zobowiązań prawnych”. I choć organizatorzy w innym miejscu zaznaczają, że wymagają od władz tylko tego, co nakazuje prawo, to jednocześnie podnoszą, że: „należy także pamiętać, że przyjazd Papieża jest oficjalną wizytą państwową. Z tego też wynikają stosowne międzynarodowe zobowiązania Rządu RP, jego administracji oraz lokalnych organów samorządowych”. Naturalnie przechodzimy do punktu kolejnego.

Kto za to zapłaci?

W tym samym dokumencie, cytowanym powyżej, przeczytać można, że: „Organizator nie oczekuje od samorządów gminnych remontów ulic, estakad, malowania elewacji budynków, wymiany mundurów Straży Miejskiej (ani gminnej), dekorowania miasta, zwiększonych nakładów na przewodniki dla turystów oraz remontów szkół i innych placówek użyteczności publicznej, które władze samorządowe przekażą do nieodpłatnego korzystania wolontariuszom i pielgrzymom”. Ale miasto i tak za tę imprezę zapłaci, bo… musi. Budżety Miasta Krakowa z 2015 i 2016 roku pokazują, że miasto zapłaci za Światowe Dni Młodzieży. Wspominał o tym także prezydent Majchrowski – czy to w oficjalnych wypowiedziach, czy to na swoim blogu tutaj oraz tutaj.

Obecnie nikt nie jest w stanie powiedzieć, ile wyniesie całkowity koszt organizacji Światowych Dni Młodzieży. Powód dość oczywisty: aż do samego końca będzie trwała rejestracja pielgrzymów, co wiąże się z kolejnymi kosztami. Na mocy zapisów ustawy z dnia 17 maja 1989 roku o Stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w RP (art. 16 i 55) Archidiecezja nie ma obowiązku prowadzenia dokumentacji wymaganej przez przepisy podatkowe oraz nie podlega obowiązkowi rozliczenia przychodów. Koszt organizacji poprzednich Światowych Dni Młodzieży w Rio szacuje się na 350 milionów dolarów. Z kolei w 2011 roku organizacja ŚDM-u w Madrycie wyniosła ok. 50 milionów euro.

View post on imgur.com

Źródło: krknews.pl

Żeby jednak uporządkować: przedstawmy wydatki, jakie poniosą podmioty ze strony państwa.

Lista wydatków, jaką poniesie miasto:

View post on imgur.com

Źródło: krknews.pl

W 2015 roku z budżetu gminy na przygotowanie miasta do Światowych Dni Młodzieży przeznaczono 4 692 183,00 zł. W budżecie na rok kolejny na ten cel przeznaczono 56 115 000,00 zł. Zastrzeżmy jednak, że to nie są pieniądze przeznaczone na ŚDM, ale na przygotowanie miasta do ŚDM – to dwie różne rzeczy.

Transparentność pokazał również burmistrz Wadowic, który na swoim blogu także przedstawił koszty, jakie miasto poniesie z tego tytułu:

View post on imgur.com

Źródło:  burmistrzklinowski.pl

Ze strony rządowej wylicza się, że organizacja takiej imprezy pociągnie za sobą koszty ponad 100 mln złotych. Między innymi 76 mln pochłonie zabezpieczenie imprezy ze strony służb. Specjalna specustawa usprawniająca organizację wizyty papieża Franciszka oraz Światowych Dni Młodzieży w Krakowie została uchwalona 18 marca 2015 roku. 

W kwestii finansów pozostają jeszcze dwie interesujące sprawy. Po pierwsze, czy Kraków na Światowych Dniach Młodzieży – kolokwialnie mówiąc – zarobi? Swego czasu pisał o tym Michał Dulak: „Przy tym wszystkim mam także ogromną wątpliwość, co do spodziewanych zysków dla turystyki, na które tak wszyscy liczą. Młody uczestnik ŚDM to samowystarczalny turysta. Organizatorzy zapewniają mu nie tylko nocleg i całodzienne wyżywienie, ale także plan dnia. Przez cały tydzień można nie wydać ani grosza”. To gryzie się z doniesieniami organizatorów, którzy liczą na to, że zyski dla turystki wyniosą ok. 370 mln euro. To dziwi tym bardziej, że chociażby impreza w Rio przyniosła długi rzędu kilkudziesięciu milionów euro dla Kościoła.

Drugi problem to wolontariat. Wolontariat, który jest płatny. Doświadczenia z Rio i Madrytu pokazały, że partycypacja wolontariuszy w organizację wydarzeń sprawdza się. I choć organizatorzy przekonują, że wolontariuszy, których będzie ponad 20 tys. (jest to stanowczo za mało) trzeba nakarmić, wyszkolić, przenocować, etc. przez dwa tygodnie, taka logika wydaje się dość naciągana. „Pakiet wolontariusza” to wydatek rzędu od 50 do 300 złotych (w zależności od rodzaju). To budzi kontrowersje.

Ostatnia sprawa, związana nie tylko z Światowymi Dniami Młodzieży, ale również zbliżającym się szczytem NATO w Warszawie, to ryzyko tzw. blackoutu, czyli awarii systemów elektroenergetycznych. To zagrożenie zostało wymienione jako możliwe w raporcie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

View post on imgur.com

Wyścig z czasem

ŚDM rozpoczną się 26 lipca w Krakowie. W lutym Zespół Zadaniowy ds. Współpracy z Komitetem Organizacyjnym Światowych Dni Młodzieży w Krakowie przedstawił raport, którego treść nie pozostawiła suchej nitki na organizatorach. Minęło kilka miesięcy i nadal co rusz słychać, że jest jakiś problem z Światowymi Dniami Młodzieży. Na początku czerwca poinformowano, że zgłosiła się rekordowa liczba pielgrzymów zarejestrowanych (ok. 600 tys. osób).

Jest wiele pytań, które warto zadać. Światowe Dni Młodzieży się odbędą. Należy wykorzystać ostatnie tygodnie, aby dopracować szczegóły, poprawić usterki, słowem – nie dać plamy. 

Podziel się artykułem:

Kamil Sikora
Członek redakcji jagielloński24. Student politologii Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz teologii Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II. Członek Klubu Jagiellońskiego. Redaktor i analityk projektu Demagog.

Napisaliśmy już 2055 tekstów

Robimy to dla Ciebie, zupełnie za darmo. Nie blokujemy treści, nie zakrywamy portalu banerami. Sami tego nie lubimy. Zamiast sprzedawać Twoje kliknięcia, stawiamy sprawę jasno: Potrzebujemy Twojego wsparcia, by utrzymać portal. Liczymy na Ciebie.

INNA KWOTA

Wymagająca niewątpliwych zmian japońska polityka historyczna jest efektem długich lat zaniechań i zamiatania sprawy pod dywan.

Przeprosili, ale nie zapłacili. Japońska polityka historyczna

Przeprosili, ale nie zapłacili. Japońska polityka historyczna

Paweł Behrendt

Pewną formą kompromisu jest postulowany na forum europejskim pomysł finansowania agencji w formie rozproszonych składek płaconych przez uczestników rynku.

Tyrani, bez których nie możemy się obejść. Czy Polska potrzebuje narodowej agencji ratingowej?

Tyrani, bez których nie możemy się obejść. Czy Polska potrzebuje narodowej agencji ratingowej?

Mateusz Mazur

Biorąc pod uwagę wnioski raportu, rozbudowę niemieckiej armii i presję dyplomatyczną ze strony Berlina uspokojenie Niemiec wydaje się być w interesie Polski.

Powrót mocarstwowych ambicji? Niemieckie wizje przyszłości Europy

Powrót mocarstwowych ambicji? Niemieckie wizje przyszłości Europy

Michał Kuź
Następny artykuł:

Kuhnke: Wciąż nie wiemy ile nam zagrabiono

Kuhnke: Wciąż nie wiemy ile nam zagrabiono