To nie będzie rewolucja. Projekt „75+”

Maria Libura | 07-03-2016 14:54:01 | zajmie Ci przeczytanie tego artykułu
To nie będzie rewolucja. Projekt „75+”
jamie/flickr.com

Projekt „75+” zakładający wprowadzenie darmowych leków dla seniorów nie jest rozwiązaniem rewolucyjnym – funkcjonuje ono w wielu krajach UE. Z drugiej strony, poziom współpłacenia przez pacjentów za leki refundowane kształtuje się w Polsce na poziomie 40% i należy do najwyższych w Europie. W tej sytuacji wyróżnienie grupy uprawnionej do darmowych leków oznacza jedynie pojawienie się „wyspy dostępności” w systemie, w którym dostęp ten jest i tak relatywnie niski.

Zgodnie z przyjętym przez rząd 10 lutego projektem, pacjenci po ukończeniu 75. roku życia będą uprawnieni do bezpłatnych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych z tzw. listy „S”. Lista ta będzie specjalnym wykazem, ogłaszanym obwieszczeniem przez ministra zdrowia, i z założenia ma zawierać leki dedykowane osobom starszym. Pierwszy taki wykaz ma zostać ogłoszony przed 1 września 2016 roku. Według zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia, wykaz leków będzie stopniowo poszerzany, w kolejnych latach wzrastać ma także przeznaczona na ten cel pula środków finansowych.

W uzasadnieniu projektu „75+”  Ministerstwo Zdrowia argumentuje, że wychodzi w ten sposób naprzeciw potrzebom ok. 3 milionów seniorów, którzy na leki wydają znaczną część swoich budżetów domowych.

Według danych IMS Health, wartość leków zakupionych przez tę grupę wiekową w 2015 roku osiągnęła zawrotny poziom 4,3 miliarda PLN, z czego 860 milionów PLN przypadało na leki refundowane. W rezultacie w ubiegłym roku każdy senior statystycznie przeznaczył na leki łącznie ok. 120 PLN miesięcznie. Wydatki na same leki refundowane objęte programem „75+” to ok. 25 PLN.

Biorąc pod uwagę przeciętną wysokość emerytur, dla wielu seniorów leki są zbyt kosztowne. Sęk w tym, że problem ten nie dotyczy wyłącznie osób powyżej 75. roku życia.

Zgodnie z danymi „Diagnozy społecznej” z 2015 roku 13,4% pacjentów w Polsce rezygnuje z wykupienia leków. Problem ten dotyka przede wszystkim rodzin wielodzietnych oraz pacjentów utrzymujących się z rent i zasiłków: z zakupu leków rezygnuje 16,8% emerytów, 17,7% rodzin wielodzietnych, 33,3% rencistów i aż 40,7% gospodarstw utrzymujących się ze źródeł niezarobkowych.

Z tego powodu w krajach, w których zwolnienia z dopłat do leków refundowanych funkcjonują od dawna, obejmują one obok seniorów także dzieci i młodzież, kobiety w ciąży, a w niektórych systemach również pacjentów z pewnymi chorobami przewlekłymi oraz osoby spełniające określone kryteria dochodowe. Sama definicja grupy docelowej w projekcie 75+ wydaje się zatem mocno arbitralna.

Co więcej, z danych firmy IMS Health wynika, że poziom średniej odpłatności za leki na receptę w Polsce wynosi 40,3%. Z kolei OECD wskazuje, że udział wydatków prywatnych w całkowitych wydatkach na leki refundowane i te bez recepty w Polsce wynosi aż 62%, czyli najwięcej spośród krajów regionu. Przy tak wysokim udziale płatności „z własnej kieszeni”, jaki ma obecnie miejsce w naszym kraju, ryzyko wykorzystania projektu „75+” przez osoby nieuprawnione ze wskazanych powyżej grup wydaje się o wiele poważniejsze niż nadużycia spowodowane nadmierną konsumpcją darmowych leków, o którą podejrzewa seniorów wielu krytyków projektu.

Zresztą w projekt wbudowano mechanizmy mające takim nadużyciom zapobiegać – darmowe recepty będą mogli wystawiać jedynie lekarze i pielęgniarki POZ.

Według ministra zdrowia lista „S” ma obejmować głownie leki na receptę, które już teraz są objęte 30−50% refundacją, przede wszystkim leki tanie, a także wybrane leki przeznaczone przede wszystkim dla osób starszych.

W tym kontekście pojawia się jednak pytanie, czy wprowadzone zabezpieczenia nie ograniczą skutecznego wykorzystania programu przez grupę docelową.

Analizując problem refundacji leków, warto przywołać przykład Holandii, w której niemal wszystkie leki na receptę dostępne są dla pacjentów nieodpłatnie (pod warunkiem, że kupujemy najtańszy zamiennik). Darmowy dostęp nie generuje tam nadmiernego popytu na leki – wydatki na leki w przeliczeniu na mieszkańca są w Holandii o 14% niższe od średniej dla Europy Zachodniej. W Holandii jednak pełna refundacja wprowadzona została jako element dokładnie przemyślanego systemu, a nie rozwiązanie doklejone jak nowa łata do starego ubrania. Należy mieć nadzieję, że projekt „75+” stanie się w Polsce pretekstem do poważnej dyskusji o dostępności leków dla pacjentów w ogóle. Tylko w tym kontekście debata publiczna nad proponowanym rozwiązaniem nie zostanie zepchnięta na boczne tory rozważań o rzekomej lekomanii lub uprzywilejowaniu seniorów, a skupi się na zasadniczym problemie, jakim jest relatywnie wysoki poziom współpłacenia pacjentów za leki w naszym kraju.

Tekst pierwotnie został opublikowany na stronie Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

Podziel się artykułem:

Maria Libura
Ekspert CAKJ ds. zdrowia, dyrektor Instytutu Studiów Interdyscyplinarnych nad Chorobami Rzadkimi w Uczelni Łazarskiego.

Napisaliśmy już 2130 tekstów

Robimy to dla Ciebie, zupełnie za darmo. Nie blokujemy treści, nie zakrywamy portalu banerami. Sami tego nie lubimy. Zamiast sprzedawać Twoje kliknięcia, stawiamy sprawę jasno: Potrzebujemy Twojego wsparcia, by utrzymać portal. Liczymy na Ciebie.

INNA KWOTA

Polacy myślą w kategoriach polityki mocarstwowej, głównie dlatego że innego rodzaju podmiotowości po prostu nie znamy.

Ani piastowska, ani jagiellońska. Sieciowa podmiotowość jest możliwa [POLEMIKA]

Ani piastowska, ani jagiellońska. Sieciowa podmiotowość jest możliwa [POLEMIKA]

Jacek Sokołowski

Zaledwie co dziesiąte referendum lokalne kończy się wiążącą decyzją, a nie marnotrawstwem pieniędzy podatników.

Uczyć demokracji w praktyce, a nie teorii. Progi referendalne do likwidacji

Uczyć demokracji w praktyce, a nie teorii. Progi referendalne do likwidacji

Tomasz Zakrzewski

Co z nową, liberalną eugeniką powinien zrobić współczesny konserwatysta?

Eugenika dla konserwatystów?

Eugenika dla konserwatystów?

Błażej Skrzypulec
Następny artykuł:

Opinia publiczna – studium rozkładu

Opinia publiczna – studium rozkładu