Nie ma darmowych mediów

Paweł Grzegorczyk | 26-01-2015 09:12:46 | zajmie Ci przeczytanie tego artykułu
Nie ma darmowych mediów
zasoby własne

Zamknęliśmy jagielloński24 w wersji beta. Otwieramy nowy etap w 18-miesięcznej historii portalu. Jeśli ktoś w piątkowy wieczór poczuł ukłucie żalu, to bardzo się z tego powodu cieszymy. My też się z Wami związaliśmy. „Zamknięcie” jagiellońskiego24.pl to jednak nie tani chwyt marketingowy, ale zupełnie realna opcja, jeżeli nie uda nam się zbudować zaangażowanej społeczności, która będzie gotowa razem z nami współtworzyć portal.

Na początek chciałbym opowiedzieć o zmianach, które wprowadziliśmy w nowej odsłonie serwisu.

Po pierwsze postawiliśmy na przejrzystość i łatwość w dostępie do treści. Zlikwidowaliśmy nieintuicyjny podział na dziennik, tygodnik i miesięcznik. W zamian proponujemy Wam dwa nowe działy tematyczne. Pierwszy to „Dobre, bo polskie”, gdzie będziemy starali się pokazać, że polski przedsiębiorca, naukowiec czy artysta bez kompleksów może rywalizować ze swoimi zagranicznymi kolegami, dokładając przy okazji swoją kreatywną i innowacyjną „cegiełkę” do budowy dobrze funkcjonującego państwa. Drugi to osobne miejsce dla Horyzontu Jagiellońskiego. Nie możemy zamykać oczu na to, co dzieje się za naszymi granicami, stąd wraz z nową odsłoną portalu wzrośnie rola naszego cotygodniowego przeglądu wydarzeń międzynarodowych.

Nowe wartościowe pomysły i idee nie powstają bez żywiołowego sporu. Taką twórczą przestrzenią dyskusji ma być dział „Polemika”. Jeden temat, dwa przeciwstawne zdania i Wasze głosy wskazujące zwycięzcę. Własne miejsce dostaną również „Tematy tygodnia”, w których za pomocą tekstów, analiz i wywiadów będziemy próbowali wskazywać zagadnienia warte głębszej refleksji.

Ostatnia nowość to dział „Multimedia”. Przeczesując Facebooka, Twittera, Youtube’a czy zagraniczne serwisy informacyjne chcemy dzielić się z Wami tym, czego zabraknie w głównych wydaniach wiadomości.

Najpoważniejsza zmiana to jednak wezwanie to współtworzenia naszego serwisu, które od dziś znajdziecie pod każdym z tekstów.

Do tej pory nad portalem pracowaliśmy przy minimalnych nakładach finansowych. Pragnąć poruszać ważne problemy, rozmawiać z ciekawymi ludźmi i rozwijać dalej nasz projekt potrzebujemy jednak Waszej pomocy.

Mówiąc brutalnie: nie można bez pieniędzy tworzyć medium, które ma ambicje stawać się z dnia na dzień mądrzejszym, bardziej profesjonalnym i chętniej czytanym.

To niepopularne, by w świecie mediów internetowych mówić o pieniądzach, ale chcemy być z Wami szczerzy. Korekta, redakcja, projekty graficzne, promocja, nie wspominając o wynagrodzeniach dla autorów – wszystko to kosztuje. Wiemy, że aby się rozwijać musimy wcześniej czy później zacząć płacić wszystkim naszym współpracownikom. Dlatego prosimy Was o symboliczne, ale regularne wsparcie.

Mieliśmy do wyboru trzy drogi: ograniczenie dostęp do bezpłatnych tekstów (model Piano), wprowadzenie reklam czy tekstów sponsorowanych (model portalu Natemat i, tak naprawdę, większości mediów głównego nurtu) i wreszcie zwrócenie się do Was, Czytelników, o wsparcie.

Opcja pierwsza jest sprzeczna z naszą misją, bo chcemy trafiać do możliwie największej liczby odbiorców. Możliwość druga wiąże się ze spadkiem jakości, zaprzeczeniem misyjnego i uczciwego intelektualnie dziennikarstwa.

Gdybyście zgadzali się na kondycję mediów, którą obserwujemy w głównym nurcie, to nie musielibyśmy powielać ich mechanizmów działania, ale zagrzalibyśmy miejsce w którejś z istniejących redakcji.

Trzecia opcja jest najtrudniejsza, ale daje też największą nadzieję na utrzymanie misyjnego charakteru naszego serwisu. Problem w tym, że w tym modelu ewentualny sukces portalu zależy tak samo od nas, redaktorów, jak i od Was, Czytelników. Wierzymy, że przez te osiemnaście miesięcy wzbudziliśmy w Was choć tyle zaufania, byście byli gotowi przekazać nam choćby 4 złote tygodniowo, czyli mniej niż 20 złotych miesięcznie.

Gdyby każdy z naszych stałych Czytelników wpłacał regularnie te symboliczną kwotę, to nie tylko moglibyśmy być spokojni o istnienie portalu, ale rozwijać go i profesjonalizować. Niestety, prowokacyjne „zamknięcie” jagiellońskiego24 to nie fantastyczny scenariusz.

Jeżeli nie uda nam się zbudować grona stałych Darczyńców, to nie uda nam się przetrwać. Nie prosimy Was o wiele. Z siebie dajemy tyle, ile możemy, a z każdą Waszą wpłatą będziemy mogli dawać z siebie jeszcze więcej. Dziś przyszłość portalu jest w Waszych rękach. My patrzymy w przyszłość z nadzieją!

Nie ma darmowych mediów. To pewne. Ale nie ma też mediów bez Czytelników. Dziś to Wy jesteście najważniejsi. Dzięki Wam chciało nam się budować od zera ten portal półtora roku temu i dziś chce się nam go dla Was zmieniać. Mamy nadzieję, że nie tylko dla Was, ale i z Waszą pomocą! 

Podziel się artykułem:

Paweł Grzegorczyk
Założyciel i redaktor naczelny portalu jagielloński24, członek Klubu Jagiellońskiego.

Napisaliśmy już 1843 tekstów

Robimy to dla Ciebie, zupełnie za darmo. Nie blokujemy treści, nie zakrywamy portalu banerami. Sami tego nie lubimy. Zamiast sprzedawać Twoje kliknięcia, stawiamy sprawę jasno: Potrzebujemy Twojego wsparcia, by utrzymać portal. Liczymy na Ciebie.

INNA KWOTA

Nierealna jest opcja załatania demograficznej dziury na rynku pracy poprzez repatriację Polaków z szeroko pojętego Wschodu.

Obie strony wygrywają

Obie strony wygrywają

Paulina Lang

Prowadzenie optymalnej polityki zdrowotnej wymaga zmian opartych na faktach, a nie powrotu do niemalże ręcznego sterowania z poziomu centralnego.

Magiczna różdżka ministra Radziwiłła

Magiczna różdżka ministra Radziwiłła

Maria Libura

Polacy pomagają ofiarom syryjskiej wojny: całe rodziny, parafie, organizacje kościelne, firmy i organizacje pozarządowe udzielają wsparcia w rejonie walk.

Gra warta świeczki

Gra warta świeczki

Kamil Sikora
Następny artykuł:

Kup pan Poloneza

Kup pan Poloneza