Steinhoff-Traczewski: Patriotyzm w działaniu

Krzysztof Bieda, Marek Steinhoff-Traczewski | 05-10-2014 15:42:26 | zajmie Ci przeczytanie tego artykułu
Steinhoff-Traczewski: Patriotyzm w działaniu
thehutariedale.com

Rozmowa z Markiem Steinhoffem- koordynatorem i inicjatorem Młodzieżowej Akademii Samorządowej.

- Marku, na samym początku może kilka słów o projekcie, do kogo jest skierowany,  w jaki sposób powstał, po co, dlaczego?

- Młodzieżowa Akademia Samorządowa jest poniekąd kontynuacją Akademii Nowoczesnego Patriotyzmu, czyli flagowego projektu Klubu Jagiellońskiego, adresowanego do licealistów w dziesięciu województwach. Na bazie doświadczeń i nawiązanej relacji z uczniami, które w trakcie ANP powstały, chcieliśmy iść za ciosem i zachęcić uczestników z tamtego projektu do teraz już bardziej samodzielnej i bardziej intensywnej pracy, niż miało to miejsce w trakcie Akademii Nowoczesnego Patriotyzmu. Stąd właśnie narodził się pomysł, czy potrzeba, realizacji MAS-u. W każdym z 4 województw wybieraliśmy trzydziestu najbardziej aktywnych spośród uczniów biorących udział w ANP i właśnie do tych uczniów skierowaliśmy ofertę tego projektu. Przygotowaliśmy dla nich warsztaty, szkolenia, spotkania z politykami, przedsiębiorcami, ponieważ są to osoby najbardziej w danych swoich lokalnych społecznościach aktywne i to ma odzwierciedlenie w projektach, którymi się teraz zajmują. Bo projekty, które uczniowie wykonują w ramach MAS-u są naprawdę fascynujące, w tych gminach gdzie one się odbywają wywołują pewnego rodzaju ferment, zainteresowanie lokalnych mediów, mieszkańców i władz. Właśnie o to nam chodziło, żeby uczniowie w swoich małych gminach, zgodnie ze swoimi możliwościami samodzielnie zajmowali się promocją nowoczesnego patriotyzmu.

- Mówiłeś, że wybieraliście najaktywniejszych uczestników ANP. Powiedz, jak wyglądała kwestia zainteresowania wśród młodzieży projektem.  Czy dzisiejsi nastolatkowie chętnie angażują się w sprawy publiczne? Co jest ich główną motywacją do tego, żeby brać udział w takich projektach?

- Zaangażowanie młodzieży różnie wygląda w poszczególnych województwach. Tam gdzie Klub działa dłużej i bardzo prężnie, czyli na śląsku, czy w małopolsce to zainteresowanie było proporcjonalnie większe niż w tych województwach, gdzie Klub stawia dopiero swoje pierwsze kroki. W przypadku MAS-u było to województwo świętokrzyskie i łódzkie. Zainteresowanie projektem w tych dwóch pierwszych województwach przerosło nasze oczekiwania. Mieliśmy zdecydowanie więcej zgłoszeń, niż byliśmy w stanie przyjąć uczestników. Natomiast w województwach pozostałych, czyli łódzkie i świętokrzyskie, tam można powiedzieć liczba miejsc, które w ramach projektu stworzyliśmy była optymalna, czyli trzech uczniów z każdej klasy.

- A co motywuje młodzież do udziału?

- Tu też myślę, że w każdym województwie trochę inaczej to wygląda. Na śląsku specyfiką oddziału Klubu jest to, że podobnych projektów dla liceów już było wcześniej wiele, więc tam Klub jest już marką i uczniowie kojarzą tą organizację nie tylko z ANP, ale również z takimi projektami jak Śląskie Drogi Do Wolności, Śląska Akademia Młodych Liderów, Szkoła Młodych Obywateli czy Jagiellonian Forum Of  Eastern Europe. We wszystkich szkołach w których te projekty się odbywały Klub jest dobrze kojarzony. Tam uczniowie chcą brać w tym udział, ponieważ wiedzą od kolegów, że można np. poznać fantastycznych ludzi. Moim zdaniem to właśnie poznanie ciekawych, wartościowych ludzi, jest najważniejszym takim benefitem, najlepszą rzeczą, która może się przytrafić. Nie warsztaty, nie zajęcia a właśnie możliwość obcowania, dyskutowania, nawiązania jakichś relacji z tymi aktywnymi osobami z całego województwa.

My bardzo chcemy tworzyć właśnie takie przestrzenie wymiany doświadczeń i poglądów. I chyba nam się to udaje. Ludzie przyjeżdżają tutaj poznać osoby z innych miast, którym również chce się działać.

- A jak wygląda współpraca na linii organizatorzy – szkoły. Znamy, często trudne i groteskowe realia polskiego szkolnictwa. Nie macie problemów z np. zwalnianiem uczniów z lekcji?

- W ramach MAS-u wszystko odbywa się poza lekcjami, nie było tu bezpośredniej współpracy ze szkołami. No ale to jest dobre pytanie; czy takie projekty jak nasze, Klubu Jagiellońskiego, czy innych organizacji, które w jakimś stopniu wychodzą z ofertą do uczniów powinny być realizowane w partnerstwie ze szkołami, czy obok, niezależnie od nich. W Klubie stosujemy dwa modele, czyli właśnie mamy ANP, który jest idealnym przykładem synergii, współpracy szkół z organizacją pozarządową. Natomiast inne projekty, do których należy ŚAML czy właśnie Młodzieżowa Akademia Samorządowa są projektami, gdzie jakby szkoły były tylko i wyłącznie rezerwuarem uczniów, myśmy nie nawiązywali praktycznie na śląsku i w małopolsce kontaktu ze szkołami, tylko z uczniami, z którymi mieliśmy już kontakt po ANP, z organizacjami pozarządowymi, które z tymi uczniami mają kontakt i tak dalej. Jest tutaj jakby ścieżka i taka i taka i taka. Tam, gdzie Klub jest słabszy, struktury są dopiero budowane, to tam pomoc szkół, czy zaangażowanie dyrektorów, w których było wcześniej ANP pomogło nam znaleźć uczestników do MAS-u.

Czy w szkole też jest miejsce na tak absorbujące, wymagające sporego zaangażowania zajęcia jak ANP? Czy według Ciebie w szkoła powinna aktywować do działania, czy też skupić się bardziej na przekazywaniu wiedzy?

Mówiąc „szkoła”, do jednego worka wrzucamy technika, szkoły zawodowe i licea. W przypadku tych ostatnich wydaje mi się, że ich obowiązkiem, żeby nie powiedzieć: jedynym obowiązkiem, powinno być przekazanie wiedzy. Dopiero na tej wiedzy możemy jakieś poczucie świadomego patriotyzmu budować. Ślepe, obecne w niektórych szkołach tworzenie np. akademii upamiętniających któreś z powstań mija się z celem, jeżeli nie przekazuje się wiedzy o kontekście czy tle danego wydarzenia. Coraz częściej dzieje się tak, że szkoły przechodzą do działań happeningowych i tej przekazywanej wiedzy jest coraz mniej. Wbrew pozorom, w dobie wszechobecnego dostępu do Internetu i Wikipedii, zrozumienie procesów historycznych, politycznych i społecznych nie następuje bez przekazu wiedzy. Żeby zrozumieć, co się dzieje dookoła, musimy tę wiedzę posiadać. Sam fakt możliwości dotarcia do niej nie powoduje, że jesteśmy bardziej świadomymi obywatelami. Dotyczy to także historii. Dobry jest podział w którym sferę teoretyczną, podstawę buduje szkoła, natomiast patriotyzm w działaniu, praktyka – to powinno być miejsce dla agencji pozarządowych, które współpracują ze szkołą.Tam są osoby, które posiadają doświadczenie w tego typu działaniach.

Rolą nauczycieli nie jest działalność prospołeczna. To jest rola agencji pozarządowych.

Jedne radzą sobie lepiej, drugie gorzej. Ale to jest właśnie miejsce, gdzie uczniowie powinni taką aktywność prowadzić, równolegle do poznawania wiedzy teoretycznej w szkołach.

Młodzieżowa Akademia Samorządowa zbiegła się w czasie z wyborami samorządowymi. Planujecie kontynuować projekt, przeprowadzając kolejne edycje, czy było to raczej wydarzenie jednorazowe?

Wydaje mi się, że czas na decyzje czy MAS będzie kontynuowany przyjdzie przy ewaluacji projektu. Wtedy będziemy w stanie zobaczyć jakie osiągnęliśmy efekty, co zakończyło się powodzeniem, a co się nie udało. Dopiero wówczas będziemy mogli podjąć decyzję.

Kto finansuje MAS?

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej w ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich, największego funduszu dla agencji pozarządowych w Polsce, między innymi przeznaczonym na działania dla młodzieży.

 

Rozmawiał Krzysztof Bieda

Podziel się artykułem:

Krzysztof Bieda
Redaktor, współtwórca Jagiellońskiego24. Uparcie łączy libertariańską wizję świata z konserwatywnymi wartościami.
Marek Steinhoff-Traczewski
Członek zarządu Klubu Jagiellońskiego. Pochodzi ze Śląska. W przeszłości prezes stowarzyszenia „Koalicja Na Rzecz Rozwoju”.

Napisaliśmy już 2073 tekstów

Robimy to dla Ciebie, zupełnie za darmo. Nie blokujemy treści, nie zakrywamy portalu banerami. Sami tego nie lubimy. Zamiast sprzedawać Twoje kliknięcia, stawiamy sprawę jasno: Potrzebujemy Twojego wsparcia, by utrzymać portal. Liczymy na Ciebie.

INNA KWOTA

Wasz premier, nasz Sejm – zdaje się mówić Jarosław Kaczyński do „pozytywistów”, „reformatorów” czy „gołębi” z obozu rządzącego.

Wasz premier, nasz Sejm

Wasz premier, nasz Sejm

Krzysztof Mazur

Czas na nowe otwarcie w polityce historycznej: zbudujmy pozytywistyczne Muzeum Cywilizacji w Łodzi.

Inka i Łukasiewicz na jednym cokole

Inka i Łukasiewicz na jednym cokole

Piotr Kaszczyszyn

Pomysł lokalizacji Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców w Nowym Sączu to pierwszy krok na drodze do deglomeracji Polski.

Rzecznik przedsiębiorców w Nowym Sączu, a nie Warszawie! Obywatelska poprawka do „Konstytucji Biznesu”

Rzecznik przedsiębiorców w Nowym Sączu, a nie Warszawie! Obywatelska poprawka do „Konstytucji Biznesu”

Piotr Trudnowski
Następny artykuł:

Hennig: Samorząd do wymiany

Hennig: Samorząd do wymiany