Jakóbik: Pawlaka przesyłka z Moskwy

Wojciech Jakóbik | 30-01-2014 12:42:22 | zajmie Ci przeczytanie tego artykułu
Jakóbik: Pawlaka przesyłka z Moskwy
Stanisław Kowalczuk

Redaktor Andrzej Kublik z „Gazety Wyborczej” pisze dziś o sprawie być może najważniejszej dla przyszłości polskiego sektora gazowego. Prawda na temat negocjacji umowy gazowej między Polską a Rosją z 2010 roku powinna wyjść na jaw. Bez tego nie ma co liczyć na zmiany zmniejszające zależność naszego kraju od importu rosyjskiego surowca.

Wady umowy gazowej są już powszechnie znane. Podsumowałem je wraz z Kamilem Zającem jeszcze w 2010 roku. Umowa obowiązuje zbyt długo, uwzględnia za duży wolumen. Przez to wiąże ręce naszej firmie strategicznej – PGNiG. Gdyby nie interwencja Komisji Europejskiej, jej warunki byłyby jeszcze gorsze. Za negocjacje odpowiadał Waldemar Pawlak, ówczesny minister gospodarki. Pomimo chęci prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Krzysztofa Kwiatkowskiego, raport Izby na temat negocjacji gazowych pozostaje tajny. Pierwotnie uważałem, że jest tak, ponieważ opisuje pracowników firmy, którzy nie zadbali o polski interes w negocjacjach. Działania ministerstwa gospodarki pod wodzą prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego – Janusza Piechocińskiego – pokazują jednak, że także rola Pawlaka jest ukrywana.

Jak informuje redaktor Kublik, notatka z instrukcjami premiera Donalda Tuska dla ówczesnego ministra gospodarki powinna być tajna przez dwa lata. Resort przedłużył jednak jej utajnienie i nie tłumaczy dlaczego. Nasza redakcja wielokrotnie kontaktowała się w grudniu 2013 roku z rzecznikiem partii z koniczynką, Krzysztofem Kosińskim. Pomimo deklaracji nie udało nam się za jego pośrednictwem zdobyć żadnego komentarza na temat umowy gazowej i roli Waldemara Pawlaka.

Ten balon należy jak najszybciej przebić. Tylko jawność dokumentów wykluczy zgłębianie tej sprawy po omacku. Zarówno raport NIK, jak i notatka, o której pisze Kublik, powinny zostać przedstawione opinii publicznej, a z ewentualnych błędów negocjacyjnych należy wyciągnąć szybko wnioski – negocjacje nowej umowy ruszą już w 2018 roku. Jest to szczególnie ważne w obliczu ofensywy dyplomatycznej podjętej przez premiera Tuska w krajach Grupy Wyszehradzkiej, w celu wsparcia dążeń integracyjnych ogarniętej chaosem Ukrainy. W tak ważnym momencie ostatnie, czego potrzebuje Polska, to szum medialny wokół umowy gazowej. Wystarczające problemy sprawiają Warszawie rewelacje na temat więzień CIA na terytorium naszego kraju i kłótnia o reorganizację wojskowych służb specjalnych. Polska nie może być niewolnikiem wojny medialnej z powodu gdybań na temat umowy gazowej, tak jak obecnie jest jej niewolnikiem PGNiG. Remedium jest pełna jawność gwarantująca zmiany.

Podziel się artykułem:

Wojciech Jakóbik
Redaktor naczelny portalu BiznesAlert.pl. Ekspert Instytutu Jagiellońskiego.

Napisaliśmy już 1900 tekstów

Robimy to dla Ciebie, zupełnie za darmo. Nie blokujemy treści, nie zakrywamy portalu banerami. Sami tego nie lubimy. Zamiast sprzedawać Twoje kliknięcia, stawiamy sprawę jasno: Potrzebujemy Twojego wsparcia, by utrzymać portal. Liczymy na Ciebie.

INNA KWOTA

Postęp technologiczny nie jest wynalazkiem czasów nam współczesnych, a wypieranie pewnych zawodów przez technologię towarzyszy nam od wieków.

Przyjdzie robot i zabierze nam pracę. Czy naprawdę musimy się bać nowych technologii?

Przyjdzie robot i zabierze nam pracę. Czy naprawdę musimy się bać nowych technologii?

Karol Wałachowski

Polska potrzebuje demonopolizacji rynku przewozów kolejowych o charakterze użyteczności publicznej oraz zniesienia barier w dostępie do rynku połączeń komercyjnych.

Monopol PKP Intercity uderzy w polskie firmy

Monopol PKP Intercity uderzy w polskie firmy

Bartosz  Jakubowski

Istnieją trzy powody, dla których włodarze polskich miast zainwestowali w ostatnich latach miliony złotych w transport tramwajowy.

Polskie miasta stawiają na tramwaje

Polskie miasta stawiają na tramwaje

Maciej Dulak
Następny artykuł:

Żurawski vel Grajewski: Rewolucja poza kontrolą

Żurawski vel Grajewski: Rewolucja poza kontrolą