Szuflada, filary i miasto, czyli opowieść o 25 latach Klubu Jagiellońskiego

Marcin Kędzierski | 10-11-2013 10:22:17 | zajmie Ci przeczytanie tego artykułu
Szuflada, filary i miasto, czyli opowieść o 25 latach Klubu Jagiellońskiego

Rozpoczęliśmy 25. rok pracy Klubu Jagiellońskiego. Rok wyjątkowy nie tylko dlatego, że rozpoczynamy obchody jubileuszu ćwierćwiecza naszego Stowarzyszenia, które zakończą się ogólnopolskim zjazdem wszystkich członków i sympatyków w maju 2014 roku. Już sama inauguracja tego roku była niezwykła – przyjęliśmy 20 nowych członków, spośród których po raz pierwszy w historii zdecydowana większość reprezentowała nowe oddziały regionalne Klubu.

Nowy rok akademicki 2013/2014 jest niezwykły także z kilku innych powodów. Klub, który powstał w ostatnich dniach kwietnia 1989 roku, przez kilkanaście lat funkcjonował jako środowisko dyskusyjne, spotykające się w Lochu Camelot przy krakowskiej ulicy św. Tomasza. Pierwsze lata transformacji były czasem entuzjazmu związanego z odzyskaną suwerennością oraz zapału do pracy dla wolnej Polski. W tamtym czasie ludzie gromadzący się wokół Klubu angażowali się więc raczej w tworzenie zrębów ustroju prawnego młodej demokracji, a nie budowę instytucji, stąd też „biurem” stowarzyszenia była tylko szuflada w zaprzyjaźnionej siedzibie Instytutu Tertio Millennio – zresztą do dziś „opowieść o szufladzie” jest jedną z najbardziej znanych klubowych historii. Jest ona metaforą mizernego zaplecza instytucjonalnego Klubu w tym okresie. W miarę upływu czasu entuzjazm wobec III Rzeczpospolitej ulegał jednak stopniowemu osłabieniu, a pewnym wyraźnym kresem pierwszej ery w historii Klubu był wybuch afery Rywina, która obnażyła słabości państwa.  

Wraz z pojawieniem się idei odnowy, ujętej w haśle IV Rzeczpospolitej, zaproponowanej przez Rafała Matyję, zrodził się także pomysł na ożywienie Klubu i jego instytucjonalizację. Pierwszą odpowiedzią było zorganizowanie Akademii Dobrego Państwa, która w tym roku odbędzie się już po raz jedenasty. Jednak prawdziwym momentem zwrotnym było uzyskanie w 2006 roku malutkiej siedziby przy Kanoniczej – od tego momentu rozpoczęła się druga era w naszej historii. Inicjatorami zmian były osoby, które przeszły klubową formację w latach 90. i zdobyły doświadczenie w administracji publicznej za czasów rządu Jerzego Buzka, a po jego odejściu musiały znaleźć sobie nową przestrzeń do działalności publicznej. Tak jak symbolem pierwszego okresu była wspomniana szuflada, tak znakiem charakterystycznym drugiego, poza siedzibą, która z Kanoniczej przez Mikołajską przewędrowała ostatecznie na Rynek Główny, była struktura oparta na trzech filarach działalności – kwartalniku idei „Pressje”, Zespole Ekspertów Klubu Jagiellońskiego oraz projektach edukacyjnych.

Choć zmianie uległa forma działalności, niezmienna od samego początku pozostała istota – celem Klubu Jagiellońskiego zawsze była, jest i będzie troska o dobro i pożytek Rzeczpospolitej w duchu polskiej tradycji republikańskiej. To myślenie o polityce jako służbie na rzecz dobra wspólnego, zaczerpnięte od Arystotelesa, a rozwinięte przez polską myśl polityczną, z której możemy być dumni, przyświecało wszystkim pokoleniom Klubu od 1989 roku. W tym sensie zaangażowanie polityczne było i jest formą pracy dla wszystkich – niezależnie od tego, czy jest się posłem, ministrem, samorządowcem, przedsiębiorcą, urzędnikiem, nauczycielem akademickim, społecznikiem, studentem czy uczniem. Głównym celem Akademii Nowoczesnego Patriotyzmu, największego projektu Klubu Jagiellońskiego, dzięki któremu w tym roku akademickim będziemy już obecni w 10 województwach – od Przemyśla po Szczecin, od Jeleniej Góry po Gdańsk, jest właśnie odczarowanie polityki, a właściwie jej potocznego rozumienia, i odbudowa wspólnoty politycznej, której świadkami byliśmy w czasach pierwszej Solidarności. Nie przez przypadek w preambule statutu Klubu znajduje się odwołanie i do I Rzeczpospolitej, i właśnie do Solidarności.

Kryzys polityki i jej tabloidyzacja, których jesteśmy świadkami, umacniały w nas przekonanie, że warto walczyć o republikańską polityczność. Przemyślenia ostatnich lat doprowadziły nas też do wniosku, że Polski nie da się zmienić wyłącznie poprzez pisanie analiz na poziomie ogólnopolskim czy prowadzenie projektów edukacyjnych: drogą jest zaangażowanie w polityki miejskie. Zwłaszcza, że przy ogromnej centralizacji naszego państwa wywieranie wpływu spoza Warszawy jest dziś praktycznie niemożliwe. Dlatego ewolucja, której Klub podlegał w ostatnich latach, poskutkowała trzema wyraźnymi krokami. Po pierwsze, w lipcu tego roku stworzyliśmy Ośrodek Studiów o Mieście (OSOM), którego celem jest z jednej strony tworzenie wiedzy o mieście i dla miasta, a z drugiej – wejście w realne polityki miejskie poprzez zaangażowanie w tworzenie koalicji organizacji społecznych na rzecz rozwiązywania konkretnych problemów mieszkańców.

Po drugie, w oparciu o doświadczenia Akademii Nowoczesnego Patriotyzmu, zaczęliśmy uruchamiać oddziały regionalne Klubu, które mają rozprzestrzeniać republikańskie myślenie o polityce w całej Polsce – stąd też jednym z działań jest m.in. inicjowanie lokalnych OSOM-ów.  Proces budowy oddziałów rozpoczął się na Śląsku w 2011 roku, a dziś obejmuje coraz więcej miejsc, takich jak Częstochowa, Gliwice, Jaworzno, Opole czy Wrocław.

Po trzecie, aby zjednoczyć wszystkie lokalne środowiska w większą wspólnotę, w sierpniu 2013 roku powołaliśmy do życia portal Jagielloński24.pl – to pierwsza inicjatywa Klubu, która nie jest ściśle związana z jednym miejscem: redaktorami portalu są bowiem nie tylko ludzie z Krakowa, ale nasi współpracownicy i przyjaciele z całego kraju, a nawet spoza jego granic.

Wszystkie wspomniane działania – uruchomienie OSOM, powołanie oddziałów regionalnych i utworzenie portalu Jagielloński24.pl – są świadectwem rozpoczęcia się trzeciej ery w historii Klubu. Tak jak symbolem poprzednich były szuflada i filary, tak teraz jest nią właśnie miasto (choć, jak to bywa z symbolami epok, zawsze łatwiej wskazać je z perspektywy czasu).

Klub Jagielloński to dziś niezwykle prężnie rozwijająca się instytucja, a nie ma instytucji bez ludzi. Nie sposób w tak krótkim tekście wymienić wszystkich osób, które wpłynęły na losy naszego Stowarzyszenia, ale warto wspomnieć kilka, bez których Klub nie byłby dziś tu, gdzie jest. W pierwszym rzędzie klubowej „galerii sław” zasiada prof. Arkady Rzegocki, pierwszy i wieloletni prezes Stowarzyszenia, współzałożyciel kwartalnika „Pressje”, którego dorobek intelektualny, poświęcony republikańskim tradycjom polskiej myśli politycznej, stanowi fundament ideowy naszego środowiska. Zaraz obok niego nie sposób nie wspomnieć Jadwigi Emilewicz, wieloletniego członka Zarządu Klubu, która razem z Arkadym Rzegockim kształtowała nasze Stowarzyszenie, zwłaszcza w czasach „drugiej ery”, by później przejąć obowiązki dyrektora Muzeum PRL w Nowej Hucie. Niezwykle ważną postacią tego okresu był też z pewnością prof. Krzysztof Szczerski, który nie tylko wychował w Klubie pokolenie młodych specjalistów z zakresu stosunków międzynarodowych, ale także inspirował nasze środowisko swoimi tekstami – począwszy od „Porządków biurokratycznych”, poświęconych słabości instytucji III Rzeczpospolitej, po „Posteuropę” z XXVI teki „Pressji”.

Klubu Jagiellońskiego nie byłoby jednak w obecnym kształcie bez dr. Krzysztofa Mazura, „ojca” Akademii Nowoczesnego Patriotyzmu, który wraz z kilkoma współpracownikami przeprowadził Stowarzyszenie przez Morze Czerwone instytucjonalizacji – to za jego kierownictwa, od 2008 do 2012 roku, Klub dokonał ogromnego skoku, którego owoce będziemy zbierać przez wiele, wiele lat. Zarówno druga, jak przede wszystkim trzecia era w ewolucji Klubu Jagiellońskiego, są w dużej mierze jego zasługą – Krzysiek poświęcił dekadę swojego życia, by środowisko, do którego dołączył na początku swoich studiów, stało się instytucją z prawdziwego zdarzenia, których tak bardzo brakuje naszej wciąż młodej demokracji. Za jego sprawą do naszego środowiska dołączyła też piąta osoba, o której nie można zapomnieć – dr Paweł Rojek, redaktor naczelny Pressji, dzięki któremu kwartalnik ten na stale zagościł na intelektualnej mapie naszego kraju. Jesteśmy dumni, że dziś te wszystkie osoby odgrywają ważną rolę w życiu publicznym Polski – zarówno w świecie politycznym, jak i akademickim, a jednocześnie wciąż utrzymują żywe kontakty z Klubem. Najlepszym tego dowodem jest osoba Krzysztofa Mazura, który mimo zaangażowania w politykę samorządową nadal pełni funkcję przewodniczącego Rady Stowarzyszenia. Cieszymy się zresztą, że w naszym gronie jest coraz więcej polityków samorządowych, i to reprezentujących różne opcje – mam nadzieję, że wszyscy oni podnoszą jakość życia politycznego w naszym kraju. Co jednak warte podkreślenia, ich aktywność nie prowadzi do partyjnego uzależnienia Klubu. Od zawsze stosujemy prostą zasadę: nasi członkowie mogą angażować się w różne inicjatywy polityczne, ale Klub Jagielloński nie popiera żadnej partii i jako instytucja pozostaje niezależny od wszelkich struktur partyjnych.

Największym bogactwem Klubu Jagiellońskiego, które wyróżnia go spośród innych instytucji, jest bowiem jego otwartość i różnorodność. Będziemy nadal przyciągać dziesiątki liderów z różnych środowisk, które chcą zmieniać Polskę. Nie boimy się współpracy z nikim, nie kierujemy się uprzedzeniami. Fizycznym znakiem tej otwartości będzie nowa, czterokrotnie większa od obecnej, siedziba Klubu, w której znajdzie się miejsce dla wszystkich, którym na sercu leży dobro i pożytek Rzeczpospolitej.

Po 25 latach zbudowaliśmy instytucję. Zadaniem na kolejne ćwierć wieku jest budowa nowej elity naszego społeczeństwa. Jeśli za 25 lat na zjeździe z okazji półwiecza Klubu zgromadzą się ministrowie, parlamentarzyści, prezydenci miast i burmistrzowie, radni, elita urzędnicza i akademicka, dziennikarze, a przede wszystkim liderzy społeczni, wszyscy wychowani i uformowani w Klubie, będziemy mogli ze spokojnym sumieniem powiedzieć, że osiągnęliśmy sukces, a nasza praca i poświęcenie przyniosły owoc – stukrotny, pięćdziesięciokrotny lub choćby trzydziestokrotny.

 

Spodobał Ci się ten artykuł? Przekaż nam choćby symboliczną darowiznę w wysokości 4 złotych. To mniej, niż kosztuje najtańszy z tygodników opinii, a nasze teksty możesz czytać bez żadnych limitów i ograniczeń.

Klub Jagielloński
Nr konta: 16 2130 0004 2001 0404 9144 0001
W tytule: „darowizna na cele statutowe: jagiellonski24”
Dziękujemy!

Podziel się artykułem:

Marcin Kędzierski
Ekonomista, członek zarządu Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego, pracownik naukowy Katedry Studiów Europejskich Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Stały współpracownik jagielloński24.

Napisaliśmy już 1954 tekstów

Robimy to dla Ciebie, zupełnie za darmo. Nie blokujemy treści, nie zakrywamy portalu banerami. Sami tego nie lubimy. Zamiast sprzedawać Twoje kliknięcia, stawiamy sprawę jasno: Potrzebujemy Twojego wsparcia, by utrzymać portal. Liczymy na Ciebie.

INNA KWOTA

Doceniamy Pańskie zaangażowanie w promocję innowacyjnej gospodarki i pokładamy nadzieję w Panu, jako przyjacielu młodej polskiej społeczności przedsiębiorców startupowych.

List startupowców do Prezydenta. „Konsekwencje trybu procedowania reform są dla nas dotkliwe”

List startupowców do Prezydenta. „Konsekwencje trybu procedowania reform są dla nas dotkliwe”

Przedsiębiorcy i  liderzy ekosystemu startupów

Sprawdziliśmy, czy proponowane i realizowane przez Prawo i Sprawiedliwość reformy w wymiarze sprawiedliwości znajdują swoje odzwierciedlenie w programach i materiałach wyborczych partii sprzed wyborów.

Czy PiS w wymiarze sprawiedliwości realizuje wolę suwerena? Sprawdzamy wyborcze obietnice

Czy PiS w wymiarze sprawiedliwości realizuje wolę suwerena? Sprawdzamy wyborcze obietnice

Mateusz Mroczek

Sądownictwo ma swoje problemy. Największym z nich jest nie widmo postkomunizmu, ale jego nadmierna biurokratyzacja.

Spóźniona wojna z postkomunizmem

Spóźniona wojna z postkomunizmem

Piotr Kaszczyszyn
Następny artykuł:

Piechuła: Kto upolitycznia Święto Niepodległości?

Piechuła: Kto upolitycznia Święto Niepodległości?